Nie chodzi tylko o cięcia w budżecie Unii. Ryzyko, że kolejna perspektywa finansowa nie zostanie przyjęta na czas, jest największe w historii
fot. Radek Pietruszka/PAP
Nasz rząd przekonuje kraje Wspólnoty, że polityka spójności przynosi korzyść wszystkim
Na spotkanie przyjaciół polityki spójności do Pragi przyjechali wczoraj reprezentanci 17 krajów członkowskich. To państwa, które chcą, by w unijnym budżecie na lata od 2021 do 2027 nie zabrakło pieniędzy na rozwój regionów.
Nie chodzi jednak już tylko o cięcia w polityce spójności. Teraz największym zagrożeniem jest to, że bud żetu nie uda się wynegocjować na czas, bo postęp w rozmowach pomiędzy krajami członkowskimi jest zerowy. Przestrzegał przed tym ustępujący komisarz ds. budżetu Günther Oettinger. Jest on zdania, że Europa znajdzie się w trudnej ekonomicznej i geopolityczej sytuacji, jeśli budżetu nie uda się przyjąć na czas. W jego ocenie potrzeba porozumienia jest tym większa, że europejska gospodarka wchodzi w okres osłabienia. Ale ponaglenia unijnego komisarza nie przyniosły na razie skutku – na szczycie pod koniec października europejskim przywódcom znowu nie udało się przełamać impasu w rozmowach. Szanse, że uda się to w grudniu, również są niewielkie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.