Sędziowie nie będą uczestniczyć w komisjach wyborczych w wyborach samorządowych, jeżeli nie dostaną podwyżki - grozi Stowarzyszenie Sędziów Polskich "Iustitia", a informuje o tym "Metro".
Publikacja: 6 września 2010, 08:38 Aktualizacja: 6 września 2010, 08:53
Zgodnie z ordynacją w komisjach wyborczych muszą zasiadać sędziowie, którzy nadzorują prawidłowy przebieg głosowania, bez nich wybory są nieważne. Tymczasem zdaniem tej największej w Polsce organizacji sędziowskiej państwo nie wywiązuje się z przestrzegania art. 178 konstytucji, w którym zapisano, że "sędziom zapewnia się wynagrodzenie odpowiadające godności urzędu". Sędziowie uznali, że rząd ich zwodzi i nie mogą się doczekać jasnej obietnicy podwyżek.
W zależności od pełnionych funkcji sędziowie sądów rejonowych zarabiają od 6,3 tys. do 7,7 tys. brutto (w ubiegłym roku było to od 6 tys. do 6,9 tys. brutto). Wynagrodzenia w sądach apelacyjnych wynoszą od 8,4 tys. do 9,9 tys. (w ubiegłym roku od 8,1 tys. do 9,5 tys.). Czyli pensje rosną, ale zdaniem sędziów zdecydowanie zbyt wolno. Resort sprawiedliwości odpiera te zarzuty i przypomina, że w ubiegłym roku wszyscy sędziowie dostali podwyżkę po tysiąc złotych niezależnie od funkcji.
Sędziów w Polsce jest prawie 10 tys., a do "Iustitii" należy niespełna trzy. Od 4 października przez tydzień sędziowie z tego stowarzyszenia będą wysyłać w proteście czerwone kartki do premiera Donalda Tuska - czytamy w "Metrze".
1: Terrorystów nam przybywa. z IP: 87.207.247.* (2010-09-06 10:52)
6300zł - 7700zł - mało??
8400zł - 9900zł - mało??
ZWIĘKSZYĆ KONKURENCJĘ TAK - ŻEBY BYLI TEŻ BEZROBOTNI, TO ZA TE PIENIĄDZE BĘDĄ PRACOWAĆ Z POCAŁOWANIEM W RĘKĘ - G R Y Z I P I Ó R K I!!, O B I B O K I!!
2: dfg z IP: 213.25.175.* (2010-09-06 14:27)
Sedziowie maja bardzo dobre zarobki. Nie powinni wiec strajkowac gdyz sa dobrze oplacani.
3: Vesemir z IP: 80.53.75.* (2010-09-06 14:45)
@1
zwiększyć konkurencję wśród sędziów ? Rozbawiłeś mnie :) dziękuję. Juz teraz jest za mało sędziów, bo ustawodawca produkuje przepisy w takim tempie, że nikt nie nadąża, a przecież każda, choćby najgłupsza sprawa musi być osądzona przez sędziego - osobę po 5 latach studiów, 3 latach aplikacji. 6300 - 7700 zł - niby dużo, ale jezeli pod uwagę weźmie się stopień obciążenia sprawami (co zresztą łatwo sprawdzić) oraz poziom płac w budżetówce (byle dyrektor w urzedzie tyle zarabia) to okazuje się, że sędziowie kokosów nie zarabiają, majac pracę zdecydowanie bardziej odpowiedzialną.
4: Konkurencja, tylko konkerencja z IP: 87.207.247.* (2010-09-06 14:50)
- spadną wymagania;
- wzrośnie poziom świadczonych usług.
5: rzad z IP: 188.33.201.* (2010-09-06 19:34)
możeby tak sędziowie zawalczyli też o swoich pracowników - asystentów, sekretarzy. egoiści!!!
6: Aplikant Sądowy z IP: 85.237.187.* (2010-09-08 12:45)
Na jedno stanowisko sędziego jest około 20 kandydatów,jeżeli jakiś sędzia uważa,że zarabia za mało to czemu nie zwolni zajmowanego przez siebie stanowiska,chętni się znajdą,równie dobrze wykształceni co on.
7: Aplikant Sądowy z IP: 85.237.187.* (2010-09-08 12:58)
Na rynku usług prawniczych nadchodzi okrutna konkurencja,i to nie jakaś jakościowa tylko po prostu cenowa,tysiące aplikantów korporacyjnych,obecnie się kształcących, jak i tych którzy się dostaną w kolejnych latach, ,wejdą prędzej czy pozniej na rynek,asesurę notarialną też pewnie prędzej czy pozniej zniosą.Jeżeli jakiś sędzia uważa,że w tych warunkach poradzi sobie w wolnym zawodzie i uwaza,że jest niedoceniany przez budżet państwa,to czemu nie zwolni zajmowanego przez siebie stanowiska, o którym wielu marzy. Ja jeszcze niekoniecznie aż tak bardzo, chociaż jak będzie szansa to pogardziłbym nią, niemniej jednak dla ludzi,którzy byli ze mną roku na aplikacji, i zarabiali na pół etatu 1200 złotych jako asystenci, pensja sędziego to są ogromne wręcz pieniądze.
8: wanam z IP: 89.228.65.* (2010-09-13 22:26)
Na jedno stanowisko sędziego jest około 20 kandydatów - referendarzy, asystentów, czasami jakiś prokurator się zjawi... jakoś nie widziałem tłumów zgłaszających się adwokatów, radców, notariuszy
i tyle na ten temat

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.