statystyki

Zmarł wybitny aktor Wojciech Siemion

24.04.2010, 16:10; Aktualizacja: 24.04.2010, 20:46
  • Wyślij
  • Drukuj

Wojciech Siemion, jeden z najwybitniejszych polskich aktorów teatralnych i filmowych zmarł tragicznie w sobotę w Warszawie. Miał 82 lata.

W czwartek Wojciech Siemion uległ wypadkowi samochodowemu, po którym trafił do szpitala w Sochaczewie - poinformowali PAP organizatorzy Festiwalu Muzyki Filmowej Krzysztofa Komedy, na którym miał wystąpić w piątek. Aktor, w stanie określanym jako stabilny, przewieziony został do Warszawy. Zmarł w sobotę.

Wojciech Siemion to jeden z najpopularniejszych polskich aktorów filmowych i teatralnych.

"Wielki żal pozostanie po tym wybitnym, bodaj najpopularniejszym aktorze, niezwykle utalentowanym artyście - powiedział PAP reż. Jacek Bromski, prezes Prezesa Stowarzyszenia Filmowców Polskich. Według Bromskiego, Siemion należał do najbardziej lubianych polskich aktorów, w wielu rolach filmowych był nie do zastąpienia. "Tak duża sympatia Polaków wiązała się - jego zdaniem - zapewne z tym, że Siemion miał typowo polski image, z którym wiele osób chciało i mogło się utożsamiać".

"Moje chłopskie pochodzenie nigdy nie było dla mnie powodem do wstydu"

Wojciech Siemion urodził się 30 lipca 1928 r. w miejscowości Krzczonów koło Lublina. Jego ojciec był nauczycielem wiejskim. "We wsi był teatr, który dzisiaj nazwano by ludowym, poza tym, na co dzień śpiewano pieśni. Moja babcia też śpiewała" - opowiadał Siemion w jednym z wywiadów ("Przegląd", 2003).

"Jeżeli myślę o Krzczonowie - wspominał w innym - to natychmiast wyświetla mi się z fotograficzną dokładnością nasz stary dom rodzinny, i stawy przy tym domu, i dziadkowa łódź, którą wypływaliśmy na połów, i bardzo piękne stare drzewa, o których wiem, że ich już tam nie ma, ale są w mojej wyobraźni. Pamiętam doskonale sąsiadów. I Józka, co grał na trąbce, i Józka Krzysiaka, który prowadził pięknie melodię na skrzypcach, i Mietka Robaka, znakomitego bębnistę" ("Kurier Lubelski", 2008).

"Moje chłopskie pochodzenie nigdy nie było dla mnie powodem do wstydu. Co prawda w rodzinie krążyły opowieści, że jesteśmy potomkami książąt porwanych z Pskowa, ale fakty jednoznacznie wskazują na chłopstwo" - podkreślał Siemion ("Wprost", 2005).

W filmie wystąpił po raz pierwszy w 1951 r., w roli ucznia szkoły morskiej w "Załodze" Jana Fethke

Zanim został aktorem, pracował m.in., jako lustrator w Izbie Skarbowej. Jako aktor teatralny zadebiutował w 1946 r. w "Krakowiakach i góralach" Wojciecha Bogusławskiego na scenie Teatru Miejskiego w Kaliszu. W 1951 r. ukończył studia w warszawskiej PWST.

W filmie wystąpił po raz pierwszy w 1951 r., w roli ucznia szkoły morskiej w "Załodze" Jana Fethke. Dwa lata później zagrał w "Przygodzie na Mariensztacie" Leonarda Buczkowskiego - gdzie wcielił się w Bronka, członka zespołu pieśni i tańca, a w drugiej połowie lat 50. m.in. w dwóch filmach Andrzeja Munka - "Błękitnym krzyżu" (1955) i "Eroice" (1957).

Do jego znanych kreacji należą też role w filmach: "Zezowate szczęście" Munka (1960) - w którym zagrał antypatycznego urzędnika, personalnego Kacperskiego, "Jutro premiera" Janusza Morgensterna (1962) - gdzie wcielił się w inspicjenta Józia, a także "Skąpani w ogniu" Jerzego Passendorfera (1963), "Barwy walki" Passendorfera (1964), "Salto" Tadeusza Konwickiego (1965), "Kierunek Berlin" Passendorfera (1968), "Poszukiwany poszukiwana" Stanisława Barei (1972), "Ziemia obiecana" Andrzeja Wajdy (1974), "Nie ma róży bez ognia" Barei (1974), "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz" Barei (1978), "Przedwiośnie" Filipa Bajona (2001) - w którym zagrał służącego Maciejunia, oraz "Ubu król" Piotra Szulkina (2003).

  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:PAP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie