W niedzielnej debacie prawyborczej PO jako pierwszy zabierze głos Radosław Sikorski, zakończy ją Bronisław Komorowski. Kolejność wystąpień wylosowano w piątek.Losowanie przeprowadzili w Sejmie moderatorzy debaty - Joanna Mucha i Sławomir Nowak.
Sikorskiego podczas losowania reprezentował Jarosław Gowin, a Komorowskiego - Andrzej Halicki. Wylosowano też miejsca, na których zasiądą "kandydaci na kandydatów" - patrząc od strony widowni Sikorski usiądzie po lewej stronie Komorowskiego. "W tym momencie z panem posłem Halickim powinniśmy zmienić preferencje" - żartował Gowin.
Debata odbędzie się w bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego, ma potrwać nieco ponad 50 minut, obaj kandydaci będą mieli tyle samo czasu na wypowiedzi: najpierw po pięć minut na słowo wstępne (zacznie Sikorski), potem siedem pytań do kandydatów (będą odpowiadać na zmianę, limit czasu na odpowiedź - dwie minuty).
Później Komorowski i Sikorski będą mieli po 3 minuty na swoją wypowiedź końcową. Jeśli któryś z kandydatów w trakcie serii pytań przekroczy 2-minutowy limit, skrócony zostanie czas przeznaczony na jego końcowe wystąpienie.
Nowak poinformował, że do tej pory przez stronę internetową Platformy spłynęło około 1300 pytań do kandydatów. Na debatę akredytowało się ponad 100 dziennikarzy. Debata odbędzie się bez udziału publiczności.
Premier Donald Tusk był z kolei pytywany podczas konferencji prasowej w Sejmie, dlaczego nie będzie obecny podczas niedzielnej debaty. "Nie chcę peszyć i krępować kandydatów" - żartował Tusk.

Ponad 3 tys. osób przeszło w sobotę ulicami stolicy w Marszu Wyzwolenia Konopi - manifestacji środowisk, które opowiadają się za legalizacją marihuany w Polsce. Marsz odbył się bez incydentów, policja zatrzymała jednak 29 osób - głównie za posiadanie narkotyków.