statystyki

Polska nie radzi sobie z plagą samobójstw

autor: Barbara Sowa16.02.2010, 10:24; Aktualizacja: 16.02.2010, 14:32
  • Wyślij
  • Drukuj

W Polsce szybko rośnie liczba samobójstw. Z policyjnych statystyk wynika, że w zeszłym roku na swoje życie targnęło się niemal 5,9 tys. Polaków, niemal tyle, ile co roku ginie w wypadkach drogowych.

reklama


reklama


Zdaniem ekspertów alarmujące statystyki to porażka państwa i polityki społecznej.

„Dzień dobry, mam na imię Maciej, mam 30 lat i mam taki problem... od jakiegoś czasu myślę o samobójstwie. (...) Poszukuję pracy bezskutecznie, do tego jeszcze długi, których nie mogę spłacić. Czuję, że przegrałem swoje życie, czuję się jak kompletne zero, do niczego się nie nadaję” – to tyko jeden z kilkudziesięciu wpisów na forum Depresja.pl.

Statystyczny polski samobójca to mężczyzna. Ma problemy z pracą, coraz częściej zagląda do butelki, a do tego zaczyna zauważać u siebie objawy depresji. Z danych KGP wynika, że w 2009 r. na swoje życie targnęło się 4839 mężczyzn, z czego 3739 skutecznie. W tym samym czasie w tego samego powodu zginęło 645 kobiet. – Mężczyźni piją więcej alkoholu, częściej zażywają też inne środki odurzające, są mniej religijni od kobiet, poza tym wybierają bardziej śmiertelne środki. A do tego silniej odczuwają presję, gdy tracą pracę, będąc jedynym żywicielem rodziny – tłumaczy Włodzimierz A. Brodniak z Pracowni Suicydologicznej Instytutu Psychiatrii i Neurologii.

Jego zdaniem policyjne statystyki nie oddają jednak pełni problemu. – To zaledwie wierzchołek góry lodowej. Znam przypadek dziewczyny, która targnęła się na swoje życie 17 razy, i mimo że była blisko śmierci, nikt tego w oficjalnych raportach nie ujął – mówi Włodzimierz A. Brodniak.

Nie ma jednej przyczyny

Policyjne dane są jednak wymowne: liczba zamachów samobójczych w 2009 r. była najwyższa od sześciu lat. – To są bardzo trudne sprawy, nie zawsze da się jednoznacznie określić przyczyny, czasem do odebrania sobie życia popycha cały splot fatalnych wydarzeń – mówi Grażyna Puchalska z KGP. Od lat najwięcej osób decyduje się targnąć na własne życie z powodu choroby psychicznej, inwalidztwa albo przewlekłych dolegliwości, zawiedzionego uczucia oraz braku pieniędzy i zatrudnienia. – Coraz więcej osób decyduje się na samobójstwo z przyczyn ekonomicznych, z powodu utraty pracy, długów – mówi Brunon Hołyst, prezes Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego. Na początku 2009 r. głośno było o śmierci 53-latka z Ustronia, którego media okrzyknęły pierwszą śmiertelną ofiarą kryzysu w Polsce. Mężczyzna najprawdopodobniej popełnił samobójstwo, bo wcześniej zwolniono go z pracy w Niemczech.

Ale kryzys, rosnące bezrobocie i grupowe zwolnienia oraz panika, jaką w związku z finansowych krachem siały media, to tylko część problemów. – Narastają też konflikty rodzinne i choroby, zarówno cielesne, jak i psychiczne. Wiele osób nie wytrzymuje już wyścigu szczurów, stresu i tempa życia – tłumaczy Hołyst. Szefowa Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Tomaszowie Lubelskim Anna Rechulicz dodaje, że samobójstwa są zjawiskiem demokratycznym. – Dotykają zarówno prawników, lekarzy oraz menedżerów, jak i prostych ludzi pracujących na roli – mówi.

Obok bezrobotnych, osób z zaburzeniami psychicznymi, ofiar przemocy domowej największą grupą ryzyka stają się w ostatnich latach dzieci. Media donosiły już nawet o ośmiolatkach próbujących popełnić samobójstwo. Policja podaje, że w zeszłym roku zginęło 26 osób poniżej 15. roku życia. Rok wcześniej było ich 19.

To wciąż temat tabu

Zdaniem ekspertów te alarmujące statystyki to porażka państwa i polityki społecznej. Dlaczego? Bo w Polsce wciąż brakuje programu zapobiegania samobójstwom. – Osoby w kryzysie mają niewielkie możliwości znalezienia fachowej pomocy. A przecież samobójstwom można skutecznie zapobiegać, problem w tym, że to wciąż temat tabu – mówi prof. Hołyst.

O szokujących danych dotyczących samobójstw Polaków czytaj w dzienniku.pl.

dziennik.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

reklama

  • Nanna(2010-02-21 11:55) Odpowiedz 00

    Radzę młodym ludziom zapomnieć o kredytach.Trzeba sobie organizować życie z takimi środkami finansowymi jakie się posiada a przestać szpanować zakupami na kredyt.Każdy ciężko zarobiony grosz inwestować aby go powiększyć np.w nieruchomości a nie wydawać na skurę, furę i komurę ,by zaimponować znajomym, bo takie zachowanie doprowadza do depresji, w sytuacji gdy w trudnych chwilach nie ma na kogo liczyć.

  • Piotr(2010-02-20 20:04) Odpowiedz 00

    Sami dbajmy o zdrowie psychiczne własne, rodziny, krewnych i przyjaciół, nikt tego za nas nie zrobi.
    Wiem, że nie jest to łatwe w aktualnych polskich realiach, ale każdy z nas może pomóc sobie i innemu człowiekowi w potrzebie.
    Zmieniajmy życie na lepsze, podobnie polityków, szczególnie tych "zawodowych polityków"

  • MB(2010-02-21 13:26) Odpowiedz 00

    Życie w dzisiejszych czasach bez pracy i środków do życia jest sztuką przetrwania, staruszki też nie mają z czego utrzymać dzieci i wnuki. Samobójstwo, to cios w najbliższą żyjącą osobę. Depresja zatacza co raz to szersze kręgi. Rodzina nie jest w stanie sobie poradzić jeśli wpadnie w nią najblizsza osoba. Trudno też z depresję walczyć nie mając pieniędzy. Rodzina dowiaduje się ostatnia jak już jest za późno, a czasu nie można cofnąć. To nie jest wina dziadków, że dali życie swoim dzieciom, a te z kolei wnukom, którym nie starcza ze swojej emerytury, czy renciny dla całej rodziny na utrzymanie. To jest wina niekompetentnej władzy, którzy mają lepkie ręce i fałszywe gęby, pełne kłamstw. Społeczeństwo zaufało i zawierzyło transformacji i tym co ją mieli dokonać, ale niestety zawiedli i wykiwali, z tego ponosimy nieodwracalne straty, sam kwiat młodzieży, wiek produkcyjny, nigdy już nie przynosą owoców przemian. Pazerność i bezwzględność wladzy zatacza coraz szersze pola. W to miejsce przyjadą azjaci w niedalekiej przyszłości z braku rąk do pracy. Nasz kraj już nie będzie taki, jaki był przed wiekami.

  • Depresja reaktywna(2010-02-21 14:11) Odpowiedz 00

    Kobieta będąc w 7 miesiącu ciąży chciała popełnić samobójstwo,bo mąż awansował ,zaczął dobrze zarabiać i znalazł sobie kochankę, ze względu na charakter pracy nie mogła już pracować,czuła się jak w pułapce ,rozpoznano u niej depresję reaktywną

  • Katarzyna(2010-02-22 10:48) Odpowiedz 00

    I jak tu nie wpadac w depresje ... przecież nasze Państwo popycha nas właśnie w tym kierunku... a narzekaliśmy na tzw "komunę" ona wpychała ludzi w alkoholizm- bo pzreciez łatwiej tłamsić upojone i pijane społeczeństwo. Tak jak dzisiaj łatwiej tłamsić społeczeństwo zastraszone , zrezygnowane i zdepresjonowane ... hahaha jakie to proste. Łatwiej omotać kogoś komu już na niczym nie zależy tylko na chwilkę chce mieć spokój i zadowoli sie iluzją - bo i tak ma swój wirtualny świat.

  • Alrauna(2010-02-21 20:59) Odpowiedz 00

    osoby rządzące krajem twierdza ze sytuacja w państwie się poprawia proszę niech policzą ludzi "odwiedzających" śmietniki pisze o osobach które nie mają środków do życia nie z własnej winy lecz z niepowodzenia które spotkało ich w życiu to jest skandal totalne upodlenie ktoś kiedyś powiedział ze to tylko ich wina bo na własne życzenie są w takiej sytuacji jest mi żal tego "człowieka " bo nie wie co może go spotkać i będąc zadufanym w sobie nie potrafi spojrzeć z punktu widzenia innego osoby

  • orinoco(2010-02-20 18:21) Odpowiedz 00

    Plagą samobójstw? PLAGĄ?!

    Czy ta nędza, która popełniła ten artykuł, nie ma za grosz przyzwoitości?
    Plaga to może być stonki ziemniaczanej, jak można w ten sposób pisać o ludzkim nieszczęściu?

  • szyblucki(2010-02-19 09:34) Odpowiedz 00

    Do kloc: To nie jest wina urzędasów! Oni tylko wykonują kretyńskie przepisy stanowione przez parlament. Jaka ich w tym wina?

  • Domi(2010-02-17 08:54) Odpowiedz 00

    a ja proponuję większe odsetki od odsetek, wyższe prowizje komornicze

  • luqu(2010-02-16 22:46) Odpowiedz 00

    Rządy platoformy do tego doprowadzily!

  • Hmm(2010-02-17 09:19) Odpowiedz 00

    Kiedy czytam wypociny naszych dziennikarzy sam mam ochotę popełnić samobójstwo...Bo czy dzieci, które w gronie samobójców stanowią ok. 0.5% można nazwać jedną z największych grup ryzyka? Albo przypisywać duże znaczenie 'kryzyowi' skoro z pobudek ekonomicznych samobójstwo popełniło jakieś 4%?

  • kloc(2010-02-18 11:39) Odpowiedz 00

    nie jestem typem samobojcy ale mysle ze gdybym mial juz sobie strzelic w leb to najpierw zabralbym ze soba paru urzedasow aby moj krzyk byl uslyszany i dostrzezony inaczej moja smierc nie mialaby zadnego znaczenia

  • 37 lat pracy i wciąż za mało(2010-02-20 08:58) Odpowiedz 00

    No bo czy to normalna sytuacja aby mieć ponad 36 letni okres składkowy i mieć tylko świadczenie w wysokości 675 zł /kobieta/.Pracy nie ma już dla młodych a kto zatrudni osobę z rocznika 54 .
    Mężczyźni też są dyskryminowani po 50 i jak związać koniec z końcem.Pracy dla nich jak na lekarstwo,jak zatrudnią to na 3 miesiące a później kombinacje.
    Pozostaje tylko krzyczeć aby w końcu ten nasz parlament z premierem na czele i Prezydentem zrozumieli ,że w Polsce źle się dzieje.!!!

  • trzeźwy(2010-02-23 09:36) Odpowiedz 00

    Nie długo będziemy mówić jak w Ameryce Łacińskiej: PATRON, HACJENDA ha ha ha
    Czy nasze władze martwią się o nas? Naiwny ten który myślał że to ich obowiązek Gdyby nawet był w gronie polityków ktoś, komu na nas zależy to i tak sam nic nie zdziała, bo władze stosują prawo buszu: silny wygrywa a słaby i chory do eliminacji. Podobno Hitler również stosował tą zasadę.

  • 50 latek(2010-02-23 20:37) Odpowiedz 00

    moim zdaniem,dzisiaj ludzi ogłupiają różne media ,które promują ludzi i życie bez moralności ,wyśmiewa się autorytety w imię demokracji , a najbardziej z kościoła gdzie ja osobiście odkryłem ogromną mądrość i miłość która mi pomogła w moich trudnych chwilach i zagubieniu.

  • EMIL z Legnicy(2010-11-16 12:01) Odpowiedz 00

    Podpisuję się pod tymi tezami obiema rękami, mój ojciec popełnił samobójstwo, po rozwodzie z matką klepał biedę ja miałem wtedy kilkanascie lat,nie mogłem mu pomóc, pracował za min. pensje o ile wogóle miał jakąś pracę,Ośrodek pomocy społecznej zamiast mu pomóc to wysłał do rodziny paszkwile by mu pomagali , panie z tego ośrodka to miałem wrażenie że najbardziej troszczą się o swoje posady w końcu Ojciec zamieszkał na działce,skąd policja go wywoziła to tam wracał aż wkońcu pewnej jesieni nie miał nadzieji na to że przezyje w altance kolejną zimę i się powiesił, bardzo to przeżyłem własciwie to już nigdy nie będę taki jak wtedy gdy on żył.Teraz mam prawie 30 lat i też nie mam pracy, od kilka lat i sam myślę o tym żeby po prostu miec spokój z tym wszystkim, mam depresję nie stac mnie na leki, na wizytę u psychiatry czeka sie 3 miesiace ...

  • m(2010-07-31 11:17) Odpowiedz 00

    ja też zamierzam popełnić samobójstwo bonie mam pracy już od 1,5 roku

  • antyparasajt(2011-08-07 23:06) Odpowiedz 00

    ludzie nie poddawajcie sie. czasem trzeba mocno zacisnac pasa ale nie dajmy satysfakcji pasożytom że ktos sam odpuścił. niech łoza na zasiłki służbe zdrowia i co tam jeszcze

  • mj.(2011-09-06 16:14) Odpowiedz 00

    Mnie w depresji najbardziej pomogła lektura stron internetowych o minimalizmie. Minimalizm to najlepsze lekarstwo na chorobę zwaną wyścigiem szczurów. I znakomicie poprawia samopoczucie!!! Uczy, jak być szczęśliwym, mając niewiele. Życzę wszystkim zadowolenia i dobrego humoru.

  • Sonia.(2012-06-05 16:15) Odpowiedz 00

    Uważam że odpowiedzialnoś ponoszą nasi politycy polskie rodziny nieradzą sobie z szarą codziennoscia brak pracy pieniędzy robią swoje.Tusk polską ludność ma głęboko w d...ie ot cały nasz rząd i jego banda.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

reklama