Co stało się w Niemczech? "To klęska zarówno dla Merza, jak i dla całej Republiki Federalnej"

Lider Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej Friedrich Merz
Lider Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej Friedrich MerzEPA/PAP / fot. Christoph Soeder/EPA/PAP
6 maja 2025

Porażka desygnowanego na kanclerza Friedricha Merza w głosowaniu w Bundestagu jest wydarzeniem bez precedensu w historii RFN. Niezależnie od tego, jaki będzie dalszy bieg wydarzeń, powstałe szkody są już teraz ogromne – komentuje "Sueddeutsche Zeitung".

"Być może nie wszyscy socjaldemokraci przebaczyli Merzowi"

"Nawet jeśli kolejne tury głosowań zakończą się pomyślnie dla Merza, to już teraz możemy powiedzieć, że jego kadencja jako kanclerza jest wydarzeniem historycznym, ponieważ jego własna koalicja nie obdarzyła go na samym początku zaufaniem" – pisze Nicolas Richter.

Zamiast udać się w podróż do Paryża i Warszawy, Merz musi drżeć przed drugą turą głosowań. "To klęska zarówno dla Merza, jak i dla całej Republiki Federalnej" – ocenia komentator.

Szefowie klubów parlamentarnych CDU/CSU i SPD, celebrujący publicznie jedność, najwidoczniej nie rozpoznali skali niezadowolenia i sprzeciwu wśród posłów. "Cichy protest związany jest z pewnością z osobą Friedricha Merza” – uważa autor. Jego zdaniem Merz jest politykiem "polaryzującym" społeczeństwo, a jego działania dotyczące nielegalnej migracji niepotrzebnie wzburzyły SPD, obecnie koalicjanta chadeków. "Być może nie wszyscy socjaldemokraci przebaczyli Merzowi" – zauważa Richter.

Koalicja CDU/CSU z SPD jest "ostatnim nabojem" demokratów

Autor zaznacza, że ze względu na tajne głosowanie nie wiadomo, w którym klubie znajdują się "dysydenci". Nie do końca znane są też ich motywy. Wiele przemawia jednak za tym, że protestujący znajdują się w klubie SPD.

"Demokratyczne centrum, które po wyborach parlamentarnych mocno stopniało, zainkasowało wskutek tej porażki kolejny ciężki cios" – podsumowuje komentator "Suedeutsche Zeitung". Koalicja CDU/CSU z SPD jest "ostatnim nabojem" demokratów. Jedynie dobre rządy tej koalicji są w stanie powstrzymać ekstremistów z AfD przed staniem się w następnych wyborach największą siłą w Niemczech.

Jacek Lepiarz (PAP)

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.