Dziennik Gazeta Prawana logo

Atak rakietowy na Kijów. Wzrosła liczba ofiar śmiertelnych, trwa akcja ratunkowa

Nocny nalot na Kijów. Zniszczenia po rosyjskim ataku
Nocny nalot na Kijów. Zniszczenia po rosyjskim atakuPAP/EPA / SERGEY DOLZHENKO
24 kwietnia 2025

Liczba ofiar śmiertelnych rosyjskiego zmasowanego ostrzału Kijowa wzrosła do dwunastu; 90 osób doznało obrażeń - przekazał w czwartek szef miejskiej administracji wojskowej w stolicy Ukrainy, Tymur Tkaczenko. Wcześniej władze informowały o ośmiu osobach zabitych i ponad 70 rannych.

"Ratownicy wydobyli kolejne dwa ciała spod gruzów w rejonie (dzielnicy - PAP) swiatoszynskim. Liczba ofiar śmiertelnych wynosi obecnie 12. Operacje ratunkowe trwają" - napisał Tkaczenko na Telegramie.

Ucierpiało co najmniej 12 dzieci

Według ukraińskiego ministerstwa spraw wewnętrznych 90 osób doznało różnego rodzaju obrażeń - od ostrej reakcji na stres po liczne urazy i rany, takie jak złamania, rany cięte, obrażenia spowodowane spadającymi odłamkami, itp. Uciepiało co najmniej 12 dzieci. Najmłodsza poszkodowana ma zaledwie półtora roku.

Szef MSW Ihor Kłymenko informował wczesniej w czwartek, że spod gruzów słychać było dzwonki telefonów. Zapewnił, że poszukiwania będą trwały, dopóki nie zostaną wydobyte wszystkie osoby. Wśród zaginionych było w godzinach porannych dwoje dzieci.

W wyniku ataku z użyciem rakiet i dronów w rejonie (powiecie) buczańskim obwodu kijowskiego ranne zostały dwie kobiety – podał na Telegramie p.o. szefa administracji wojskowej obwodu kijowskiego Mykoła Kałasznyk.

Atak nie tylko na Kijów

Siły rosyjskie atakowały także inne regiony Ukrainy, m.in. obwody dniepropietrowski, czerkaski i połtawski (środkowa część kraju) oraz Charków (północny wschód), gdzie ranne zostały co najmniej dwie osoby. W obwodzie chmielnickim na zachodzie obrażeń doznały dwie osoby, a kolejne dwie ucierpały w obwodzie sumskim na północy. W czwartek nad ranem celem rosyjskich ataków stał się także m.in. obwód zaporoski na południu.

W związku z aktywnością rosyjskiego lotnictwa dalekiego zasięgu, wykonującego uderzenia na obiekty znajdujące się m.in. na zachodzie Ukrainy, rozpoczęło się operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej - podał w czwartek rano Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ).

Zgodnie z obowiązującymi procedurami DORSZ uruchomiło wszystkie dostępne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Poderwane zostały dyżurne pary myśliwskie, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego postawiono w stan najwyższej gotowości.

Ukraińskie Siły Powietrzne podały, że rosyjskie wojska zaatakowały Ukrainę w nocy ze środy na czwartek, używając 70 rakiet i 145 dronów; obrona powietrzna zestrzeliła 48 pocisków rakietowych oraz 64 bezzałogowce różnego typu. W odparciu ataku uczestniczyło lotnictwo, w tym samoloty F-16 i Mirage. (PAP)

Źródło: PAP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.