Żołnierz pułku Azow wspomina pobyt w niewoli. "Słowo honoru rosyjskiego oficera nie ma żadnej wartości"

Żołnierz pułku Azow
Żołnierz pułku Azow. Dostawca: PAP/UKRINFORMPAP Archiwalny / Yevhen Kotenko
13 grudnia 2022

Słowo honoru rosyjskiego oficera nie ma dla mnie żadnej wartości – mówi PAP żołnierz o pseudonimie „Docent”, który przeszedł przez obronę zakładów Azowstal w Mariupolu, trafił do rosyjskiej niewoli i powrócił do kraju w ramach wymiany jeńców.

” – powiedział.

” – wyznał.

„Docent” służył w pułku „Azow” i był wśród obrońców kombinatu metalurgicznego Azowstal od początku marca do 20 maja, kiedy padł rozkaz poddania się.

"Azowcy zawsze pokazywali wysoką klasę"

Pytany o obronę zakładów, w której uczestniczył, mówi krótko: to było straszne. „” – wspomina.

”- podkreśla.

” – dodaje.

Obóz w Ołeniwce

Po wyjściu z kombinatu „Docent” i jego towarzysze trafili do kolonii karnej w Ołeniwce, w kontrolowanej przez Rosję części obwodu donieckiego. Jest to jeden z tak zwanych obozów filtracyjnych, w których Rosjanie sprawdzają, czy zatrzymani Ukraińcy są niebezpieczni dla rosyjskiego reżimu.

” – relacjonuje.

Żołnierz nie chce mówić, w jakich warunkach był przetrzymywany przed wymianą. „” – wyjaśnia.

Wymiana jeńców między Rosją a Ukrainą

Chętnie opowiada natomiast o okolicznościach swego uwolnienia i warunkach, w których Rosjanie trzymali Ukraińców podczas tak zwanego etapu, czyli transportowania do miejsca wymiany.

” – mówi.

Ukraińcy pojechali w końcu do Rosji, ale trafili do Moskwy. Zostali przetransportowani tam samolotem. W stolicy Rosji dołączyli do nich inni rodacy, którzy siedzieli w znanym moskiewskim więzieniu Lefortowo. Wszyscy zostali odesłani na Białoruś.

” – powtarza.

„Docent” uważa, że podczas wymiany jeńców zabrakło nadzoru ze strony takich organizacji, jak Czerwony Krzyż.

– wyjaśnia dyplomatycznie.

Według ukraińskiego wojskowego Rosjanie wciąż mogą przetrzymywać nawet kilkuset obrońców Mariupola.

” – powiedział „Docent” w rozmowie z PAP.

Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.