Prezydent USA Joe Biden podkreślił w poniedziałek na spotkaniu z przywódcą Chin Xi Jinpingiem potrzebę „zarządzania różnicami” i unikania konfliktu między obu krajami. Xi ocenił, że obaj przywódcy powinni „wytyczyć właściwy kurs” dla dwustronnych relacji.

„Jako przywódcy naszych dwóch narodów, dzielimy w mojej opinii odpowiedzialność za pokazanie, że Chiny i Stany Zjednoczone są w stanie zarządzać dzielącymi je różnicami, nie dopuścić, by rywalizacja przerodziła się w cokolwiek zbliżonego do konfliktu, oraz znaleźć sposoby na wspólną pracę w pilnych sprawach globalnych, które wymagają naszej współpracy” – powiedział Biden, cytowany przez agencję AP.

Xi wyraził gotowość do „szczerej i dogłębnej wymiany opinii”. Ocenił, że obaj przywódcy pragną „wytyczyć właściwy kurs i znaleźć właściwy kierunek dwustronnych więzi oraz podnieść relacje” na wyższy poziom. „Oba kraje powinny uznać historię za zwierciadło i pozwolić, by była ona przewodnikiem dla przyszłości” – przekazała chińska agencja prasowa Xinhua, opisując wypowiedź Xi.

Rozmowa obu przywódców w luksusowym hotelu Mulia na indonezyjskiej wyspie Bali jest ich pierwszym spotkaniem twarzą w twarz, odkąd Biden objął urząd prezydenta USA. Wcześniej Xi i Biden kilkakrotnie rozmawiali telefonicznie lub przez łączę wideo, a wcześniej spotykali się, gdy Biden był wiceprezydentem.

Relacje amerykańsko-chińskie są obecnie bardzo napięte, ale według źródeł agencji Reutera zarówno Waszyngton, jak i Pekin, podejmowały w ostatnich miesiącach „ciche wysiłki” na rzecz naprawy stosunków. Obie strony spierają się ze sobą w wielu sprawach, od kwestii handlowo-technologicznych, przez bliskie związki Chin z Rosją, po status Tajwanu, autonomię Hongkongu, prawa człowieka i rosnącą aktywność wojskową Pekinu na okolicznych morzach.

Biały Dom ogłosił, że raczej nie będzie wspólnego oświadczenia przywódców po rozmowie na Bali, która odbywa się w kuluarach szczytu G20. Eksperci oceniali, że spotkanie może ustabilizować sytuację i częściowo złagodzić napięcia, ale nie spodziewali się przełomu w dwustronnych relacjach.

Przed spotkaniem przywódca USA zapowiadał, że jego głównym celem będzie ustalenie, co obie strony uznają za „czerwone linie” w dwustronnych stosunkach. Wśród tematów miały się znaleźć między innymi kwestie wojny na Ukrainie i Tajwanu.

Rzeczniczka chińskiego MSZ Mao Ning oświadczyła w poniedziałek, że Chiny skłonne są „pracować ze Stanami Zjednoczonymi, by osiągnąć wzajemny szacunek, pokojowe współistnienie i obustronnie korzystną współpracę, jednocześnie stanowczo broniąc naszej suwerenności, bezpieczeństwa i interesów rozwojowych”.

Administracja Bidena stara się zarządzać nasilającym się współzawodnictwem z Chinami, które określa jako „jedynego rywala” zagrażającego pozycji Stanów Zjednoczonych i opartemu na zasadach ładowi międzynarodowemu – podkreśla agencja Kyodo. W ostatnich miesiącach Chiny przeprowadziły bezprecedensowe ćwiczenia wojskowe wokół Tajwanu w odwecie za wizytę spikerki Izby Reprezentantów USA Nancy Pelosi w Tajpej.(PAP)