Jak zasugerował Arachamija, Ukraina będzie mogła wznowić rozmowy pokojowe z Rosją, kiedy wzmocni swoje pozycje na froncie. Negocjator nie doprecyzował jednak swojej wypowiedzi, tłumacząc, że nie chce zdradzać planów ukraińskich władz Rosjanom.

"Koniec sierpnia. Nie chcemy dzielić się naszymi planami z Rosjanami, bo widzą to w otwartych źródłach. Ale myślę, że w niektórych miejscach przeprowadzimy kontrofensywę" - powiedział.

Walki o Siewierodonieck

Reklama

Siły ukraińskie usiłują przebić się przez linię nieprzyjaciela na kierunku charkowskim, by wyjść na tyły rosyjskich jednostek operujących na kierunku słowiańskim w obwodzie donieckim - podał w sobotę Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.

Na kierunku charkowskim Siły Zbrojne Ukrainy próbują przebić się przez obronę wroga i wyjść na tyły rosyjskiej grupy wojsk operującej na kierunku słowiańskim. Wojska rosyjskie próbują temu zapobiec - czytamy w komunikacie na Facebooku. Uzupełniono, że w tym regionie Rosjanie kładą nowe bocznice kolejowe, by usprawnić swoje linie zaopatrzeniowe.

"Trwają walki o Siewierodonieck. W celu poprawy sytuacji taktycznej jednostki wroga próbowały przeprowadzić operacje szturmowe poza miastem, ale bez powodzenia" - dodało ukraińskie dowództwo.

Atak na rafinerię

„Znowu atak wroga na Krzemieńczuk. Od 6 do 8 rosyjskich pocisków uderzyło w rafinerię i inną infrastrukturę. Szczegóły – później. Groźba ataków pozostaje. Ukrywajcie się!” – napisał w sobotę na Telegramie Dmytro Łunin szef adminisracji obwodowej w Połtawie, informuje Ukrinform.

Informacja została potwierdzona w Telegramie Sił Zbrojnych Ukrainy. Podkreślano, że nieprzyjaciel wystrzelił 7 pocisków z okolic Biełgorodu, które mogłyby być skierowane w rafinerię w Krzemieńczuku i inne obiekty infrastrukturalne w obwodzie połtawskim.