Izba Reprezentantów USA zablokowała kolejną próbę wszczęcia procedury impeachmentu wobec prezydenta Donalda Trumpa. Za zakończeniem sprawy bez dalszego procedowania zagłosowało 232 kongresmenów, przeciw było 147, a 47 opowiedziało się jako „obecni”. Inicjator rezolucji, demokrata Al Green, oskarżał prezydenta m.in. o nadużycie władzy w związku z działalnością federalnych służb imigracyjnych ICE i CBP.
Głosowanie odbyło się 15 września. Izba nie głosowała bezpośrednio nad przyjęciem artykułów impeachmentu, lecz nad wnioskiem o odłożenie rezolucji H.Res. 1486 na bok, co w praktyce zakończyło jej procedowanie. Oficjalne dane Izby Reprezentantów wskazują, że za takim rozwiązaniem opowiedziało się 232 deputowanych, przeciw było 147, 47 zagłosowało „present”, czyli nie poparło żadnej z dwóch stron, a siedmiu członków Izby nie oddało głosu.
Za zamknięciem procedury głosowało 213 Republikanów, 18 Demokratów i jeden niezależny kongresmen. Żaden Republikanin nie zagłosował przeciw wnioskowi o odłożenie rezolucji, jeden przedstawiciel tej partii wstrzymał się poprzez głos „present”. Po stronie Demokratów 147 deputowanych opowiedziało się przeciw zakończeniu procedowania, a 46 zagłosowało „present”.
Rezolucję przedstawił demokrata Al Green z Teksasu. Kongresmen skorzystał z procedury uprzywilejowanej, która pozwoliła mu doprowadzić do szybkiego zajęcia się sprawą przez całą Izbę. Dokument został formalnie wniesiony jeszcze 24 sierpnia, a 15 września Green przedstawił go na posiedzeniu Izby jako kwestię dotyczącą jej przywilejów.
ICE i CBP w centrum zarzutów wobec Donalda Trumpa
Sednem rezolucji były działania U.S. Immigration and Customs Enforcement, czyli ICE, oraz U.S. Customs and Border Protection, czyli CBP. Green zarzucił Donaldowi Trumpowi nadużywanie uprawnień prezydenckich poprzez przyzwalanie – według autora dokumentu – na działanie federalnych służb imigracyjnych bez dostatecznej odpowiedzialności i kontroli.
Rezolucja zawierała daleko idące oskarżenia dotyczące użycia siły przez funkcjonariuszy federalnych, naruszania praw konstytucyjnych oraz utrudniania rozliczenia interwencji służb. W dokumencie wymieniono przypadki śmierci Renée Good, Aleksa Prettiego, Lorenzo Salgado Araujo i Johana Sebastiána Durána Guerrero. Są to zarzuty postawione przez autora rezolucji; samo odrzucenie wniosku przez Izbę nie stanowiło rozstrzygnięcia prawnego dotyczącego poszczególnych zdarzeń.
Green argumentował, że sposób funkcjonowania ICE i CBP oraz reakcja administracji na działania tych służb uzasadniają postawienie prezydenta w stan oskarżenia za „high crimes and misdemeanors”, czyli kategorię przewidzianą w konstytucyjnej procedurze impeachmentu. Oficjalny dokument odwoływał się również do prezydenckiej przysięgi oraz do konstytucyjnych gwarancji praw obywatelskich.
Demokraci podzieleni przed wyborami do Kongresu
Inicjatywa Greena pokazała wyraźny podział wśród Demokratów. Część parlamentarzystów poparła dalsze procedowanie impeachmentu, podczas gdy inni głosowali za zamknięciem sprawy albo nie opowiedzieli się po żadnej ze stron.
Axios informował jeszcze przed głosowaniem, że część demokratycznych kongresmenów była zirytowana decyzją Greena o wymuszeniu głosowania w ostatnim tygodniu posiedzeń Izby przed listopadowymi wyborami połówkowymi. Według rozmówców portalu kierownictwo i część członków partii chciały w tym czasie koncentrować przekaz przede wszystkim na kosztach życia i debacie dotyczącej sztucznej inteligencji. Green odpowiadał, że kwestie związane ze śmiercią ludzi podczas interwencji służb powinny mieć pierwszeństwo przed kalkulacją wyborczą.
Sam kongresmen z Teksasu nie będzie ubiegał się skutecznie o kolejną kadencję. W prawyborach Demokratów przegrał z Christianem Menefee. Green już wcześniej należał do najbardziej zdecydowanych krytyków Donalda Trumpa w Izbie Reprezentantów i podejmował kolejne próby uruchamiania wobec niego procedury impeachmentu.
Kolejny impeachment w Izbie Reprezentantów dotyczy Pete'a Hegsetha
Spór dotyczący Trumpa nie jest jedynym obecnie wnioskiem impeachmentowym w Izbie Reprezentantów. Republikański kongresmen Thomas Massie z Kentucky uruchomił odrębną procedurę dotyczącą sekretarza obrony Pete'a Hegsetha.
Massie zarzuca Hegsethowi naruszanie uprawnień Kongresu dotyczących prowadzenia działań wojennych i nieprzestrzeganie przepisów War Powers Resolution z 1973 r. Kongresmen twierdzi, że administracja kontynuowała działania militarne przeciwko Iranowi bez wymaganej zgody ustawodawców. W oficjalnym komunikacie Massiego mowa jest o przekroczeniu kilku terminów i wymogów wynikających z War Powers Resolution.
Reuters podał, że Massie zarzuca Hegsethowi prowadzenie działań przeciwko Iranowi bez odpowiedniej autoryzacji Kongresu. Wojna rozpoczęła się 28 lutego od amerykańsko-izraelskich uderzeń, a spór o kompetencje władz wykonawczych i ustawodawczych narastał wraz z przedłużaniem się operacji. Pentagon zadeklarował poparcie dla Hegsetha i nie zgodził się z zarzutami stawianymi przez kongresmena.
Massie podnosi również inne zarzuty, w tym dotyczące działań wobec zagranicznych przywódców oraz reakcji administracji na jej krytyków. Ponieważ jego projekt został przedstawiony jako rezolucja uprzywilejowana, kierownictwo Izby musi doprowadzić do zajęcia się nim w określonym terminie proceduralnym.
Podobnie jak Green, Massie znajduje się u schyłku swojej obecnej kadencji w Izbie. Republikanin z Kentucky przegrał prawybory z popieranym przez Trumpa Edem Gallreinem. Jego wniosek wobec szefa Pentagonu otwiera więc kolejny spór konstytucyjny w Kongresie tuż przed wyborami połówkowymi zaplanowanymi na 3 listopada.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu