Jak poinformowała Czeska Telewizja (Česká televize), nastąpił przełom w śledztwie dotyczącym podpalenia hali produkcyjnej holdingu zbrojeniowego LPP Holding w Pardubicach. W sobotę czescy funkcjonariusze postawili zarzuty kolejnej osobie, natomiast w piątek na terenie Bułgarii, na podstawie europejskiego nakazu aresztowania, ujęto innego podejrzanego. Czeska strona zapowiedziała już wystąpienie z wnioskiem o jego ekstradycję do kraju.
Według oficjalnych komunikatów przekazanych przez Prokuraturę Krajową w Pradze, obaj nowo zatrzymani to obcokrajowcy. Sprawę prowadzą elitarni funkcjonariusze z Narodowej Centrali Przeciwko Terroryzmowi, Ekstremizmowi i Cyberprzestępczości (NCTEKK). Śledczy stawiają ujętym osobom bardzo poważne zarzuty, obejmujące dokonanie ataku terrorystycznego oraz udział w zorganizowanej grupie terrorystycznej.
Pożar w czeskiej fabryce
Do pożaru, który stał się zarzewiem międzynarodowego śledztwa, doszło 20 marca 2026 roku w kompleksie przemysłowym w Pardubicach. Ogień całkowicie zniszczył halę produkcyjną i poważnie uszkodził budynek administracyjny firmy LPP Holding, która jest znanym producentem dronów dostarczanych na Ukrainę. Straty materialne są znaczne, a charakter celu od początku wskazywał na motywy polityczne lub sabotażowe.
Choć do ataku przyznała się rzekoma grupa antyizraelska, czeskie służby bezpieczeństwa pracują nad hipotezą, że była to tzw. operacja pod fałszywą flagą. Specjaliści podejrzewają, że wspomniana grupa mogła stanowić jedynie przykrywkę dla działań innego państwa lub zewnętrznego aktora państwowego. Analiza nagrań z kamer monitoringu sugeruje, że w akcję podpalenia mogła być zaangażowana nawet dziewięcioosobowa grupa sprawców.
Zatrzymani w związku z pożarem w fabryce
Dotychczas w związku ze sprawą zatrzymano łącznie siedem osób, z czego cztery przebywają w czeskim areszcie, a jedna – obywatelka USA – została zatrzymana na Słowacji. Co istotne, polskie służby również potwierdziły ujęcie na terenie Polski kobiety i mężczyzny podejrzewanych o udział w tym zdarzeniu. Policja podkreśla, że sprawa ma charakter rozwojowy, a w schwytanie pozostałych podejrzanych zaangażowane są służby z wielu państw europejskich.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu