„Rosjanie uderzyli w szpital położniczy w Zaporożu” – napisał Fedorow w komunikatorze Telegram, dodając, że stanowi to „jeszcze jeden dowód wojny wymierzonej przeciwko życiu”. „Liczba rannych zwiększyła się do sześciu osób” – dodał w kolejnym wpisie. Wcześniej ostrzegł przed atakiem rosyjskich dronów na Zaporoże i alarmował o niebezpieczeństwie użycia przez Rosję kierowanych bomb lotniczych.

Z kolei w niedzielę rano szef władz wojskowych obwodu dniepropietrowskiego Ołeksandr Hanża informował o ataku na Dniepr. „Do ataku doszło w nocy. Wybuchł pożar, zniszczony został prywatny budynek, a dwa kolejne – uszkodzone” – napisał Hanża. Zginęły dwie osoby - kobieta i mężczyzna.

Hanża zaznaczył, że w sobotę siły rosyjskie atakowały też przy użyciu artylerii i dronów inne miejscowości w obwodzie dniepropietrowskim. Uszkodzone zostały budynki mieszkalne i gospodarcze, kawiarnia i kilka sklepów, a także gazociąg i linia wysokiego napięcia.

Zełenski: odbudowujemy to, co Rosja niszczy

„W ciągu minionego tygodnia Rosja zastosowała przeciwko Ukrainie ponad 980 dronów uderzeniowych, niemal 1,1 tys. kierowanych bomb lotniczych oraz dwie rakiety. Odnotowujemy rosyjskie próby niszczenia logistyki oraz połączeń transportowych między miastami i wspólnotami” – napisał w niedzielę ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski w komunikatorze Telegram.

„W wielu regionach Ukrainy trwają prace remontowe związane z odbudową infrastruktury krytycznej. Tylko w styczniu Rosja użyła przeciwko nam ponad 6 tys. dronów uderzeniowych, około 5,5 tys. kierowanych bomb lotniczych oraz 158 rakiet różnych typów” – dodał i podkreślił, że niemal wszystkie te ataki wymierzone były w infrastrukturę podtrzymującą normalne funkcjonowanie ludzi, w tym obiekty energetyki i kolej. Powtórzył też, że jego kraj nadal potrzebuje środków obrony powietrznej. „Rakiety do systemów Patriot, NASAMS, F-16 oraz innych platform są potrzebne każdego dnia. Dziękuję wszystkim partnerom, którzy to rozumieją i (nam) pomagają” – oświadczył ukraiński prezydent.