Kiedy euro w Polsce? PSL: Na razie nie spełniamy warunków

Pieniądze i flaga UE
<p>Pieniądze i flaga UE</p>Shutterstock
6 stycznia 2023

Polska na razie nie spełnia warunków do zmiany waluty na euro, bo PiS sprowadził nas do takiego poziomu gospodarczego i finansowego, że na chwilę obecną nie jest to możliwe, ale oczywiście należy do tego dążyć - podkreślali w rozmowie z PAP politycy PSL.

Podczas niedawnego wywiadu udzielonego Radiu Zet lider Polski 2050 Szymon Hołownia stwierdził, że popiera program likwidacji pieniądza papierowego. Jego zdaniem, nasze państwo powinno jak najszybciej wprowadzić wyłącznie pieniądz elektroniczny, ale dopiero po zmianie waluty na euro.

Kiedy euro w Polsce

Zdaniem posła Marka Sawickiego (PSL) Polska na razie nie spełnia warunków do zmiany waluty na euro, bo - jak mówił - "PiS sprowadził nas do takiego poziomu gospodarczego, że chwilę obecną nie jest to możliwe".

"W związku z tym zachęcałem pana Hołownię do tego, żeby poparł ewentualnie kwestię kredytu hipotecznego na 1,5 procent o stałej stopie procentowej zarówno dla tych, którzy już dostali kredyt, jak i dla tych, którzy o kredyt będą się ubiegać. I to załatwi sprawę" - powiedział poseł PSL.

Sawicki zwrócił uwagę, że Polska "". "" - wyjaśnił poseł ludowców.

W jego ocenie, jest jeszcze za wcześnie, żeby rozmawiać o wprowadzeniu waluty euro w Polsce. "Wielokrotnie mówiliśmy o tym, że o przejściu na euro możemy rozmawiać wtedy, kiedy koszt euro jeśli chodzi o złotówkę nie przekracza 4 złotych" - powiedział Sawicki.

Euro w Polsce? "Nie spełniamy warunków"

Podobnego zdania jest wiceprezes PSL, europoseł Adam Jarubas, który podkreślił, że aktualnie nie spełniamy warunków do tego, by móc zmienić walutę na euro. "Dzisiaj na pewno byśmy nie byli przyjęci nawet gdybyśmy chcieli, bo " - powiedział.

Wiceprezes PSL zwracał uwagę na słabą politykę finansową naszego państwa. " - wskazał Jarubas.

"Oczywiście " - dodał europoseł.

Glapiński mówi "nie" euro w Polsce

Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński oświadczył w czwartek na konferencji prasowej, że przyjęcie euro w Polsce byłoby głęboko szkodliwe i oznaczałoby radykalny spadek tempa wzrostu gospodarczego.

Jak mówił, przyjęcie euro w Polsce mogłoby odpowiadać "najbogatszym, którzy inwestują za granicą, mają nieruchomości za granicą, wydają pieniądze za granicą".

"" - dodał Glapiński. Zaznaczył, że "wbrew czarnowidzom", mimo braku zmian stóp procentowych kilku miesięcy, "kurs złotego ma się dobrze, złoty się wzmocnił i ustabilizował".

Jego zdaniem, samo przyjęcie euro nie pomaga też w walce z inflacją. Przypomniał, że w części krajów UE, które mają euro inflacja nadal przekracza 20 proc. "Kraje pokomunistyczne, które mają euro (...) mają często informację powyżej 20 proc., a stopy procentowe mają ustalane przez ECB we Frankfurcie" - wskazał prezes NBP.(PAP)

autor: Edyta Roś

ero/ godl/

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.