Przed południem premier złożył kwiaty przed Pomnikiem Poległym i Pomordowanym na Wschodzie oraz przed Pomnikiem Katyńskim.

Podczas wystąpienia przed Pomnikiem Katyńskim, Morawiecki przypomniał, że płk Ryszard Kukliński, który odsłaniał ten pomnik, "wiedział doskonale, że o zbrodni katyńskiej nie można zapomnieć, że Rosjanie chcą przede wszystkim powrotu do normalności i przejścia do porządku dziennego nad faktami, nad zbrodniami, nad ludobójstwem".

Reklama

"Tak jak wówczas pułkownik Kukliński upominał się o pamięć o naszych pomordowanych oficerach w Katyniu i w innych miejscach na nieludzkiej ziemi, tak dzisiaj my także wiemy, że nie można przykryć kurzem zapomnienia, niepamięci, nieistnienia rosyjskich zbrodni ludobójstwa na Ukrainie" - mówił szef rządu.

"Wiemy, że o to chodzi mordercom, o to chodzi ludobójcom, żeby udawać, że się nic nie stało. Żeby udawać, że powrót do normalności, do business as usual jest możliwy, tylko zapomnijcie te parę przypadkowych zgonów. Nie, to są tortury, to jest śmierć, to są doły śmierci, takie, jakie w roku 1940 naszym bohaterom wykopali sowieccy zbrodniarze" - podkreślał.

Dodał, że dzisiaj ich bezpośredni spadkobiercy, "rosyjscy zbrodniarze robią na Ukrainie podobne rzeczy".

Podkreślił, że dzisiaj wolny świat nie może udawać, że zapomniał tamtych lekcji sprzed ponad 80 lat, bo - jak mówił - "zapłacimy za to wszyscy bardzo drogo".

"Dlatego Polska głośno upomina się zarówno o pamięć o naszych ofiarach, jak także o osądzenie tego, co dzisiaj dzieje się na Ukrainie. Dlatego Polska wzywa do ustanowienia międzynarodowej komisji ds. zbadania zbrodni rosyjskich na Ukrainie. Nie spoczniemy dopóki sprawiedliwości nie stanie się zadość. Dzisiaj to jest walka nie tylko o pamięć, to także walka o naszą przyszłość" - podkreślił szef rządu.

13 kwietnia 1943 r. w Berlinie ujawniono informację o znalezieniu w Katyniu masowych grobów polskich oficerów zamordowanych przez sowieckie NKWD na mocy decyzji Biura Politycznego KPZS. Od 2008 r. 13 kwietnia jest Dniem Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. (PAP)

autor: Rafał Białkowski