Reklama

Jako ostatni o takim przypadku poinformował na Twitterze wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej, Borys Budka. "Przed kilkoma minutami moja żona odebrała telefon zidentyfikowany jako mój numer z informacją o moim zgonie. Chwilę potem z jej numeru zadzwoniono do mnie z informacją o jej śmierci. Ponieważ jesteśmy razem, udało nam się to nagrać. Posłuchajcie". – napisał poseł.

Wcześniej o takich telefonach informowali były szef CBA Paweł Wojtunik, córka Romana Giertycha, rodzina senatora KO Krzysztofa Brejzy, prof. Marcin Matczak oraz posłanka Hanna Gill-Piątek.

"Wczoraj wieczorem z numeru Szymona Hołowni zadzwonił do mnie automat z mieszanką gróźb śmierci i obelg za namawianie do szczepienia dzieci. Podobny telefon, ale trochę innej treści, otrzymał w tym samym czasie ode mnie mój lider. Sprawa jest już zgłoszona policji" — poinformowała Gill-Piątek na Twitterze.

Wcześniej takie informacje przekazał mec. Jacek Dubois, który reprezentuje mec. Romana Giertycha. Jak napisał Dubois ktoś podszywając się pod numer awaryjny jego kancelarii zadzwonił do córki Romana Giertych, grożąc że spotka go „śmierć” jeśli nie poniecha sprawy Pegasusa. „Jutro złożymy w tej sprawie zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Rubikon został przekroczony. Przykro mi Marysiu, że musisz z tym się mierzyć. Tym razem to już nie jest miły dzień” – napisał mecenas.

W czwartek wieczorem sprawę opisała także córka Giertycha:

"Ktoś metalicznym, komputerowo zmienionym głosem odczytał, że tym razem dawkę trucizny dobiorą prawidłowo" - dodała.

Także w czwartek wieczorem podobny telefon odebrał prof. Marcin Matczak. Podano w nim fałszywą informację, że jego syn – Michał, nie żyje.

Chodzi o zdestabilizowanie państwa

- W ostatnich przypadkach podszywania się pod cudzy telefon - tzw. spoofingu, może chodzić o destabilizowanie naszego państwa - sugeruje to dobór osób, które zostały zaatakowane - ocenił rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.



Żaryn powiedział PAP w piątek, że takie ataki, których ofiarami są kolejne osoby, są przestępstwem i muszą być potępiane.

W jego ocenie już teraz można zauważyć, że działania te wpisują się w próby zaogniania debaty publicznej w Polsce, ponieważ takimi metodami można wywoływać odpowiednie reakcje i działania w przestrzeni publicznej.

"Można przez spoofing wywołać falę insynuacji i podsycać nieufność wobec instytucji publicznych, a dobór zaatakowanych sugeruje, że chodzi o destabilizowanie naszego państwa" - powiedział PAP Żaryn.

Zaznaczył, że sprawę wyjaśniają prokuratura i policja, które zwracają uwagę, że sama metoda jest im znana również przy innych przestępstwach, typu wyłudzenia pieniędzy czy oszustwa i technicznie dostępna.

"To, co tutaj jest ewidentne i co ewidentnie rzuca się w oczy, to dobór tych, którzy zostali zaatakowani; wpisujące się w logikę sporu politycznego w Polsce. Koresponduje też z debatą publiczną w naszym kraju i widać, że te ataki służą do zaogniania sporu politycznego - do wpływania na dyskurs publiczny" - mówił PAP rzecznik.

Wskazał, że efekty idą w stronę, której atakujący mógł oczekiwać - "pojawiła się fala insynuacji i oskarżeń pod adresem różnego rodzaju instytucji państwowych, które jakoby miałyby stać za tym atakiem".

"To oczywista nieprawda i stanowczo odrzucam te podejrzenia i zarzuty" - podkreślił.

Żaryn dodał, że "analizując przekazy, które powstają na podstawie tych ataków, mamy zdecydowanie do czynienia z czynnikiem, który destabilizuje polskie państwo".

"Tego typu działania, z wykorzystaniem cybernarzędzi do wpływania na konkretne społeczeństwa, czy całe państwa, to menu środków, które Rosja stosuje przeciw Zachodowi" - przypomniał.

"Oczywiście często trudno jest wychwycić dowody powiązań przy tego typu sprawach, ale na pewno takie destabilizowanie polskiego państwa w tej sytuacji, którą mamy obecnie, jest na korzyść Federacji Rosyjskiej, która ostatnio wzmocniła swoje działania przeciwko NATO" - stwierdził w rozmowie z PAP rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych.'

Co to jest spoofing

Oszuści wykorzystujący metodę tzw. spoofingu podszywają się pod konkretne numery, dzwoniąc do ofiar i udając właściciela danego numeru – kogoś z bliskich, znajomego, pracownika banku, urzędnika czy policjanta. Do zamiany numeru wykorzystują m.in. telefonię internetową.