Reklama

Sobański został zatrzymany razem z czterema innymi osobami w sprawie domniemanych nieprawidłowości w reprywatyzacji. Potem jako jedyny znalazł się w areszcie. Zawodowo zajmuje się pomocą w odzyskiwaniu znacjonalizowanych majątków czy pomocą w załatwianiu odszkodowań z mienia zabużańskiego.

Zatrzymanie odbyło się 23 czerwca, w tym samym dniu, gdy Sejm zajmował się nowelę Kodeksu Postępowania Administracyjnego, które reprywatyzację kończy. Dzień później Sejm ustawę przyjął. KPA przygotowane jako projekt sejmowej komisji ustawodawczej wykonujący orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 2015 roku wywołało gorący spór na linii Polska Izrael. Krytycznie na to prawo patrzyły także USA. W momencie procedowania ustawy w Sejmie zatrzymania a potem wniosek o areszt były nagłośnione w mediach.

W sprawie Sobańskiego powstał ostatnio list otwarty pod którym podpisało się blisko 500 osób. W liście zadawane jest pytanie czy areszt w jego przypadku ma sens. “Głośny międzynarodowy wymiar tych zmian w prawie oraz niesłuszne wiązanie Michała Sobańskiego z tzw. "dziką reprywatyzacją" mogło przyczynić się do decyzji Sądu o zastosowaniu najsurowszego środka zapobiegawczego jakim jest areszt. O winie Michała Sobańskiego rozstrzygnie niezawisły Sąd, jednak zastosowanie wobec niego aresztu tymczasowego wzbudza najwyższe wątpliwości, w szczególności, że postępowanie karne, w którym został on zatrzymany prowadzone jest od kilku lat - w sprawie przesłuchano inne osoby, którym postawiono zarzuty, świadków, jak również zabezpieczono szereg dokumentów” - brzmi fragment listu pod którym podpisały się osoby z kompletnie różnych środowisk takie jak Jan Żaryn były senator PiS czy Michał Wawrykiewicz adwokat współzałożyciel Inicjatywy Wolne Sądy ale także dziennikarze Dominika Wielowieyska z Gazety Wyborczej czy Tomasz Sakiewicz redaktor naczelny Gazety Polskiej.

Prokuratura Regionalna we Wrocławiu, którą pytaliśmy o szczegóły sprawy Michała Sobańskiego powołała się na dobro postępowania i odesłała nas do komunikatów w tej sprawie. Z nich można wyczytać, że postępowanie dotyczy mienia o wartości co najmniej 170 mln zł należącego przed II wojną światową do rodów szlacheckich. Ma to być kilkadziesiąt nieruchomości w tym zespoły pałacowe, ale także rekompensat za mienie zabużańskie. Prokuratura napisała o zarzutach postawionych zatrzymanej piątce w tym Michałowi Sobańskiemu: “Wymienieni usłyszeli zarzuty działania w celu osiągnięcia korzyści majątkowej poprzez wprowadzanie w błąd sądów spadkowych co do rzeczywistego kręgu spadkobierców ustawowych i testamentowych po dawnych właścicielach, wyłudzenia poświadczających nieprawdę dokumentów w postaci postanowień spadkowych oraz wprowadzenia w błąd organów administracji co do rzeczywistego kręgu spadkobierców dawnych właścicieli i posługiwania się potwierdzającymi nieprawdę dokumentami, a w konsekwencji doprowadzenia bądź usiłowania doprowadzania do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wielkiej wartości należącym do Skarbu Państwa i Gminy m.st. Warszawy, a także przywłaszczenia cudzych praw majątkowych.”

Prokuratura na pytania o zasadność wniosku aresztowego podkreśla, że zgodził się na to sąd i decyzja nie została podważona w postępowaniu zażaleniowym. - Mój klient nie przyznał się do stawianych mu zarzutów złożył obszerne wyjaśnienia i przedstawił swoją interpretację wydarzeń - mówi Jan Mydłowski adwokat Michała Sobańskiego. Jego zdaniem kolejny wniosek o areszt jest niezasadny. - Zaoferowane jest wysokie poręczenie, jest zabezpieczenie na majątku z tego punktu widzenia postępowanie jest niezrozumiałe - podkreśla prawnik i dodaje, że za Sobańskiego poręczyło 200 osób.

Pytaliśmy prokuraturę we Wrocławiu czy w sprawie zatrzymania Michała Sobańskiego lub jego terminu prokurator otrzymał ustne lub pisemne polecenia lub sugestie od zwierzchników. “Kierując się dobrem prowadzonego postępowania przygotowawczego, na obecnym jego etapie prokuratura nie udziela żadnych informacji ze śledztwa” - otrzymaliśmy ogólną odpowiedź na wszystkie pytania.

Prokuratura regionalna we Wrocławiu pilotuje duże sprawy związane z nieprawidłowościami związanymi z warszawską reprywatyzacją. Tymi sprawami zajmuje się zespół prokuratorski. Do tej pory do warszawskich sądów trafiło już 11 aktów oskarżenia. Kodeks Postępowania Administracyjnego wchodzi właśnie w życie.