"Nie znam pana Donalda Tuska, nigdy w życiu z nim nie rozmawiałem. (…) Ja bym doradzał tylko jedną rzecz: żeby robić, a nie mówić" – powiedział Czarzasty w piątek w Polskim Radiu 24.

Przypomniał, że zapowiedź Tuska, że "powraca, jest chyba piąta, albo szósta". "Jeżeli ma wracać, to niech wraca" – podkreślił.

"Polska to trudny teren w tej chwili. Jeżeli przyjął formułę taką, że będzie tylko o tym mówił i wspominał, to też jakaś formuła. Tylko w polityce musi kiedyś nastąpić fakt. Jak się pięć razy coś zapowie, to albo się to zrobi w przeciągu trzech, czterech miesięcy i ludzie powiedzą, o to wiarygodna historia, albo ludzie zaczną na to patrzeć z wielkim dystansem" – ocenił Czarzasty.

Zapytany o możliwość startu Nowej Lewicy w jednym bloku wyborczym z pozostałymi partiami opozycyjnymi odpowiedział, że "podejmowanie decyzji, kto, z kim pójdzie w koalicji w wyborach za dwa lata, to (...) zbyt wczesna historia".

"Lewica w tej sprawie będzie bardzo pragmatyczna i zrobi to, co lewicy i jej elektoratowi będzie się opłacało, czyli podejmie decyzję na pół roku, na pięć miesięcy przed wyborami, czy pójdzie sama, czy pójdzie w bloku, a jeżeli w bloku, to z kim" - wyjaśnił.

Od niedawna media donoszą, że rozważany jest konkretny plan powrotu b. premiera, b. szefa Rady Europejskiej oraz b. lidera PO Donalda Tuska na krajową scenę polityczną. Doniesieniom tym Tusk nie zaprzeczył. Pytany o powrót do polskiej polityki w ubiegły piątek w TVN24 powiedział, że "mentalnie, emocjonalnie, życiowo" jest gotów podjąć każdą decyzję, "żeby pomóc odwrócić ten bardzo niebezpieczny dla Polski bieg spraw". Dodał, że nie chodzi o spełnienie jakiejś ambicji personalnej, ale celu, jakim jest przywrócenia ładu demokratycznego w Polsce.