Szef klubu Koalicji Obywatelskiej Cezary Tomczyk oraz posłowie Dariusz Joński i Michał Szczerba zorganizowali w piątek konferencję prasową, podczas której mówili, że za nieudanym zakupem przez resort zdrowia respiratorów od firmy E&K stała Agencja Wywiadu. Miała ona poinformować MZ, że firma E&K jest na liście rekomendowanych dostawców.

Jak wskazano, informacje tę udało się zdobyć dzięki kontrolom poselskim Dariusza Jońskiego i Michała Szczerby, a została potwierdzona przez raport NIK.

"To Agencja Wywiadu wskazała Ministerstwu Zdrowia, że należy kupić respiratory od handlarza bronią. Te respiratory nigdy do Polski nie dotarły" - powiedział Tomczyk.

"Dziś trzeba zadać jedno ważne pytanie do polskiego rządu. Jeżeli pieniądze na respiratory nie zostały na nie wydane, to na co zostały przeznaczone" - mówił Tomczyk.

Jego zdaniem może istnieć domniemanie, że zostały wydany na "zakup systemu do podsłuchiwania polskich obywateli".

"To historia, którą moglibyśmy obejrzeć w jakimś sensacyjnym, amerykańskim filmie szpiegowskim" - przekonywał szef klubu KO. "Ale to nie jest film, to rzeczywistość Polska w roku 2020 i 2021" - dodał.

W opinii Tomczyka, sprawa jest wyjątkowa, bo "dokonano czegoś bulwersującego, czyli zakupu sprzętu, który do Polski nie dojechał w sytuacji, gdy wszyscy spodziewali się, że w sprawie epidemii będziemy mówili jednym głosem".

Stąd klub KO domaga się, mówił, by natychmiast zwołać komisję ds. służb specjalnych, która zajęłaby się wyjaśnianiem tej sprawy. Z kolei raport NIK na ten temat powinien być jawny - przekonywał Tomczyk.

Do czasu nadania depeszy PAP nie udało się uzyskać komentarza szefa speckomisji Waldemara Andzela (PiS).

Podczas konferencji Tomczyk zapowiedział jednocześnie, że klub KO przygotuje projekt nowej ustawy antykorupcyjnej, bo - jak mówił - "potrzebne jest nowe prawo, które zabezpieczy interesy polskich obywateli".

Tym bardziej, że, jak mówił, "polski rząd jest jednym z najbardziej skorumpowanych rządów w Europie".

Dariusz Joński ocenił, że "za czasów PiS powstało najbardziej skorumpowane państwo polskie w historii". Przypomniał, że on z posłem Szczerbą od roku zawiadamiali prokuraturę o nieprawidłowościach przy zakupach maseczek, przyłbic, testów na koronawirusa z Korei, czy przy budowie szpitali tymczasowych. Jednak przez 12 miesięcy przesłuchano kilkanaście osób i nikomu nie postawiono zarzutów.

Poseł KO przekonywał, że projekt ustawy antykorupcyjnej powinien więc powstać jak najszybciej, bo "Polska jest zżerana rakiem korupcji".

Także poseł Michał Szczerba przekonywał, że "Polska staje się krajem systemowej korupcji", a o tym, kto dostanie zamówienie lub zostanie zatrudniony, decydują partykularyzmy. Z kolei instytucje, które powinny być bezpiecznikami, takie jak prokuratura czy wolne media są stopniowo wyłączane.

"Nie ma rzeczy ważniejszej niż podjęcie prac legislacyjnych w sprawie ustawy antykorupcyjnej" - powiedział Szczerba. Trzeba też zwiększyć ochronę prawną sygnalistów, czyli ludzi, którzy ryzykują, informując o nieprawidłowościach.

"Polska jest krajem głęboko chorym, a my musimy zrobić wszystko, by go uzdrowić" - powiedział Tomczyk. Stąd nie można się dziwić, mówił, że KO chce przejrzystości przy podziale pieniędzy z Funduszu Odbudowy.

W połowie czerwca 2020 roku Joński i Szczerba złożyli w prokuraturze zawiadomienie o możliwości narażenia przez ówczesnego ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego Skarbu Państwa na straty w związku z zakupem respiratorów. Był to efekt kontroli poselskiej w MZ, którą podjęli po ujawnieniu kontrowersji związanych z zakupem sprzętu medycznego przez resort w trakcie epidemii COVID-19. Do Polski trafiło 200 respiratorów z przedpłaconych 1241 sztuk. Posłowie przekonywali, że na koncie resortu brakowało 70 mln zł z przedpłaty, która powinna być zwrócona od czterech miesięcy. Potem składali kolejne zawiadomienia w innych sprawach, związanych z zakupami covidowymi i organizacją szpitali tymczasowych.