Posłowie Lewicy Tomasz Trela i Arkadiusz Iwaniak na konferencji prasowej w Sejmie nawiązali do tego, że pełnomocnik prezesa Obajtka mec. Maciej Zaborowski poinformował, że prezes Orlenu wystąpił we wtorek do CBA o kompleksową kontrolę majątku i ponowną weryfikację oświadczeń majątkowych.

Trela mówił, że "scenariusz tej kontroli został już zapewne na Nowogrodzkiej skrzętnie ustalony, zaplanowany, a wstępne wyniki są już znane i podpisane". Apelował do Obajtka, by - jeśli jest człowiekiem honoru - nie czekał na postępowanie CBA i ujawnił swoje oświadczenie majątkowe tak, by każdy zainteresowany, w tym przedstawiciele mediów, mogli się z nim zapoznać i je zweryfikować. Przekonywał, że to "najbardziej uczciwy, rzetelny sposób, by sczyścić z siebie, zmyć oskarżenia". "Jeśli pan tego nie robi, a zamiast tego posługuje się pan CBA, to znaczy że pana sumienie jest bardzo, bardzo brudne" - mówił, zwracając się do Obajtka.

Posłowie Lewicy mówili, że ujawnienie oświadczenia to nic strasznego, by to pokazać, przynieśli i zaprezentowali na konferencji swoje oświadczenia.

Iwaniak podkreślał, że każdy, kto nie ma nic do ukrycia, nie ma czego się bać i może swoje oświadczenie zaprezentować. "Powiem z lokalnego punktu widzenia, jak wygląda ta uczciwość prezesa Obajtka. Wisła Płock - zespół, który gra w Ekstraklasie - sponsorowany jest kwotą 3 mln zł; zespół, który gra w czwartej lidze, za rabat na mieszkanie w wysokości ok. 1 mln zł - to jest uczciwość w wykonaniu PiS i pana prezesa Obajtka. Niech wyjdzie i pokaże swoje oświadczenie majątkowe, niech się nie boi" - apelował poseł Lewicy.

Nawiązał do publikacji "Gazety Wyborczej", która podała, że Obajtek w 2018 r. - już po objęciu funkcji w PKN Orlen - kupił 197-metrowy apartament na warszawskim luksusowym osiedlu, płacąc za niego 1,3 mln zł, czyli 6,9 tys. zł za metr kwadratowy. Według gazety, według cennika dewelopera - firmy Profbud - koszt metra kwadratowego wynosił 12,5 tys.

"GW" napisała też, że po kupieniu przez Daniela Obajtka luksusowego apartamentu z 1 mln zł zniżki Orlen został sponsorem czwartoligowego piłkarskiego klubu Partyzant Targowiska, który od lat utrzymuje firma dewelopera. "Futbol to bowiem wielka pasja prezesa firmy Pawła Malinowskiego. W Krośnie działa w Akademii Piłkarskiej Beniaminek Profbud Krosno i wybudował Profbud Arenę, otwarty w 2018 r. nowoczesny kompleks piłkarski ze sztuczną trawą" - napisał dziennik.

W niedzielę PKN Orlen oświadczył, że nie jest prawdą, że został sponsorem piłkarskiej akademii, która jest własnością dewelopera wymienionego w artykule "Gazety Wyborczej". Spółka twierdzi, że opublikowany w "GW" tekst zawiera "manipulacje i kłamstwa". Jak zaznaczyła spółka w oświadczeniu, stroną umowy jest Stowarzyszenie "Akademia Piłkarska Beniaminek Krosno", w którego władzach nie zasiada przedstawiciel żadnego z kilkunastu sponsorów.

W ostatnich tygodniach niektóre media donoszą o majątku prezesa PKN Orlen i wątpliwościach dotyczących pochodzenia m.in. licznych nieruchomości należących do Obajtka. W związku z tymi doniesieniami politycy opozycji poinformowali o złożeniu zawiadomień i wniosków do m.in. prokuratury, NIK-u i CBA ws. podejrzenia nieprawidłowości dotyczących działalności i majątku b. wójta Pcimia. Koalicja Obywatelska przekazała też, że powołuje w klubie zespół śledczy, który będzie zajmował się sprawą prezesa Orlenu.

Pełnomocnik Obajtka mec. Maciej Zaborowski poinformował we wtorek, że prezes PKN Orlen wystapił do CBA o kompleksową kontrolę majątku i ponowną weryfikację jego oświadczeń majątkowych. Dodał, że Obajtek nie ma nic do ukrycia.

"Pan Daniel Obajtek podjął decyzję, żeby w dniu dzisiejszym złożyć do CBA wniosek o przeprowadzenie kompleksowej kontroli jego majątku, w tym m.in. także ponownej kontroli jego oświadczeń majątkowych, które składał w ubiegłych latach" - powiedział we wtorek mec. Zaborowski dziennikarzom.

Obajtek zaprzecza zarzutom. We wtorek rano w Polskim Radiu 24 mówił, że został sprawdzony z całego życia zawodowego przez CBA i prokuraturę, a jego dochody są udokumentowane. Zapewnił, że nie ukrywa majątku. Zapowiedział też wejście na drogę sądową w związku z ostatnimi publikacjami medialnymi na jego temat.