Reklama

Kraska pytany we wtorek w Programie Pierwszym Polskiego Radia, ile osób w Polsce zostało już zaszczepionych przeciw Covid-19 odparł: "Informacje, które mamy z dnia wczorajszego z wieczora, to 85 tysięcy osób zostało już zaszczepionych".

Na pytanie, kiedy powinny zakończyć się szczepienia grupy "0", wiceminister zdrowia powiedział: "Chcemy to zrobić jak najszybciej, pierwotnie myśleliśmy, że to będzie koło 15 stycznia, może troszkę później, bo chcemy już w ostatnim tygodniu stycznia rozpocząć szczepienia grupy pierwszej, czyli seniorów, osób powyżej 60. roku życia".

Według niego, będzie to zależało od ilości szczepionek. "Nie od mocy przerobowych punktów, które są w tej chwili przygotowane do szczepień, ale od ilości szczepionek, które do Polski dotrą" - podkreślił Kraska.

Pytany, czy sytuacja, z którą mieliśmy do czynienia w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym sprawi, że teraz będą przeprowadzane kontrole, które wcześniej nie były przewidziane, wiceszef MZ odpowiedział, że w tej chwili oprócz tej kontroli, która już odbyła się w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym odbywają się kontrole także w innych szpitalach. "Mamy sygnały o pewnych nieprawidłowościach i chcemy to też wyjaśnić" - zaznaczył Kraska.

Jak dodał, takie kontrole będą się odbywały we wszystkich punktach szczepień. "Więc myślę, że po tak dużej burzy medialnej w tej chwili w żadnym punkcie szczepień nie będzie do takich nieprawidłowości dochodziło" - powiedział wiceminister zdrowia.

Minister zdrowia Adam Niedzielski podczas wtorkowej konferencji prasowej pytany był m.in. o to, od czego zależy liczba przekazywanych szczepionek do poszczególnych szpitali oraz o to, że akcja szczepień na COVID-19 idzie wolno.

"Mamy za sobą, czy jeszcze w zasadzie trwający, okres świąteczny i poświąteczny, to jest okres urlopowy, w szpitalach również. (...) Ale nie mniej jednak ta nasza akcja szczepień rozpędza się" - odpowiedział minister zdrowia.

Jak dodał, poniedziałek był pod tym względem "rekordowy". "I myślę, że te kolejne dni, które będziemy obserwowali, będą te rekordy podwyższały. Wczoraj zostało zaszczepionych 35 tysięcy osób blisko. Ogólna liczba szczepień przeprowadzonych w kraju, czyli podania pierwszej dawki, będąc precyzyjnym, wyniosła już 85 tysięcy. To na tle Europy stawia nas naprawdę na wysokim miejscu" - podkreślił.

Jak dodał, w krajach takich, jak Hiszpania, Francja czy Niemcy "tempo szczepień w przeliczeniu na obywateli (...) jest zdecydowanie niższe".

Odnosząc się do pytania o dostawy szczepionek do poszczególnych szpitali, Niedzielski powiedział, że działa "to w taki sposób standardowy". "Czyli szpitale składają zamówienia w specjalnym dedykowanym systemie, które potem są realizowane przez Agencję Rezerw Materiałowych. Oczywiście te zamówienia nie są zawsze realizowane z dnia na dzień, ale generalnie w zdecydowanej większości (...) one są realizowane w czasie i oczywiście w ramach dostępnej puli, którą posiada Agencja Rezerw Materiałowych" - tłumaczył.

Podkreślił, że należy zdawać sobie sprawę z tego, że dostawy szczepionek "nie są w stanie na raz zaspokoić tego całego zapotrzebowania".

W poniedziałek w jednostkach związanych z WUM rozpoczęła się szczegółowa kontrola Narodowego Funduszu Zdrowia. Miała ona związek z informacjami, że na WUM zaszczepiono poza kolejnością wynikającą z Narodowej Strategii Szczepień znane osoby. O zaszczepieniu informował w ostatnich dniach m.in. były premier, a obecnie europoseł SLD Leszek Miller. Zaszczepieni zostali też m.in. aktorzy: Krystyna Janda, Maria Seweryn i Wiktor Zborowski, satyryk Krzysztof Materna, dyrektor programowy TVN Edward Miszczak oraz aktor, piosenkarz Michał Bajor i inni. Pełna lista 18 osób zaszczepionych poza kolejnością nie została upubliczniona.

WUM poinformował w ubiegłym tygodniu, że z puli dodatkowych 450 dawek szczepionek, które - niezależenie od etapu zerowego szczepień obejmującego personel medyczny - otrzymał od Agencji Rezerw Materiałowych i które musiały być wykorzystane do końca roku, zaszczepił m.in. 300 pracowników szpitali WUM oraz grupę 150 osób obejmującą rodziny pracowników, pacjentów będących pod opieką szpitali i placówek WUM, w tym 18 znanych postaci kultury i sztuki, które zgodziły się zostać ambasadorami powszechnej akcji szczepień.

Prezes ARM Michał Kuczmierowski dementował, że była jakaś dodatkowa pula dawek szczepionek, niezależna od etapu zerowego obejmującego personel medyczny, "tym bardziej specjalnej puli dla celebrytów".

Jak informował rektor WUM prof. Zbigniew Gaciong, w związku ze sprawą została też powołana wewnętrzna komisja. Prof. Gaciong podkreślał ponadto, że akcji szczepień nie prowadzi WUM, a wybrana przez NFZ spółka Centrum Medyczne, której WUM jest właścicielem.

Po południu w poniedziałek rzeczniczka WUM Marta Wojtach poinformowała, że komisja powołana przez rektora WUM wykazała liczne nieprawidłowości w organizacji szczepień przez Centrum Medyczne WUM Sp. z o.o.