Prezydent Karol Nawrocki zadeklarował w czwartek, że stawi się na przesłuchanie w śledztwie dotyczącym niedopuszczenia sędziów Trybunału Konstytucyjnego do orzekania. Jak podkreślił, w tej sprawie jest „obywatelem, jak każdy inny obywatel RP”.
Rzeczniczka prasowa Prokuratora Generalnego prok. Anna Adamiak przekazała w czwartek, że prokurator zwrócił się do prezydenta Karola Nawrockiego o wskazanie dogodnego terminu i miejsca, w którym możliwe będzie przeprowadzenia jego przesłuchania w charakterze świadka w śledztwie dot. niedopuszczenia sędziów TK do orzekania.
Prokuratura chce przesłuchać Karola Nawrockiego. Chodzi o sędziów Trybunału Konstytucyjnego
O sprawę został spytany przez dziennikarzy prezydent Nawrocki. - Myślę, że z tym już obecna władza i obecni rządzący zostaną w polskiej historii, bo być może - jak wylicza mi się rekordy różne jako prezydentowi Polski - (...) chyba będę bił też rekordy w byciu przesłuchiwanym przez prokuraturę. Niedawno byłem przesłuchiwany przez prokuraturę w innej sprawie, która została umorzona. Spędziłem miłe dwie godziny albo ponad dwie godziny z panią komisarz i z panią prokurator. Odpowiedziałem na wszystkie pytania. To postępowanie zostało, jak państwo wiecie, umorzone - powiedział Karol Nawrocki.
- Jestem obywatelem, jak każdy inny obywatel RP - zaznaczył.
Karol Nawrocki podda się przesłuchaniu. „Wszystkie decyzje podejmuję osobiście”
Jednocześnie podkreślił, że prezydent ma „dużo więcej bardzo ważnych zagadnień w Polsce i na arenie międzynarodowej niż odpowiadanie na pewne jednak urojenia ministra sprawiedliwości w tym kontekście”.
- Ale oczywiście zaproszę panią prokurator czy pana prokuratura na przesłuchanie i usłyszy ode mnie, że wszystkie decyzje podejmuję osobiście. Więc dojdzie z całą pewnością do takiego przesłuchania. Możecie być państwo spokojni. Już dzisiaj zapraszam śledczych, natomiast uznaję, że jest to obciążające dla obecnej władzy, bo tych postępowań prokuratorskich wobec mojej osoby czy próba przesłuchania mnie jako świadka, jest naprawdę dużo - powiedział.
- To nie jest poważne dla państwa polskiego, ale oczywiście poddam się przesłuchaniu - zaznaczył ponownie prezydent. (PAP)
wni/ ugw/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu
