TSUE po stronie Polski? Rzeczniczka generalna: Polska ma rację w sprawie nowych przepisów ściekowych

TSUE po stronie Polski? Rzeczniczka generalna: Polska ma rację w sprawie nowych przepisów ściekowych
TSUE po stronie Polski? Rzeczniczka generalna: Polska ma rację w sprawie nowych przepisów ściekowychShutterstock
56 minut temu

Polska zaskarżyła do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej przepisy nowej dyrektywy dotyczącej oczyszczania ścieków komunalnych, przyjętej w listopadzie 2024 r. W przedstawionej w czwartek opinii rzeczniczka generalna TSUE Juliane Kokott przyznała, że argumentacja Polski zasługuje na uwzględnienie.

Regulacja przewiduje dodatkowy etap oczyszczania ścieków z mikrozanieczyszczeń w wybranych aglomeracjach. Jednocześnie wprowadza zasadę tzw. rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Zgodnie z nią co najmniej 80 proc. kosztów dodatkowego oczyszczania mają ponosić producenci produktów farmaceutycznych i kosmetycznych.

Polska domaga się stwierdzenia nieważności tych przepisów. Argumentuje, że producenci leków i kosmetyków nie są jedynym źródłem mikrozanieczyszczeń trafiających do ścieków. Zdaniem Warszawy obciążenie kosztami wyłącznie tych dwóch branż może naruszać m.in. zasadę „zanieczyszczający płaci”, zasadę równego traktowania oraz zasadę proporcjonalności.

Rzeczniczka generalna TSUE: Polska przekonująco podważyła przepisy

W przedstawionej w czwartek opinii rzeczniczka generalna TSUE Juliane Kokott przyznała, że argumentacja Polski zasługuje na uwzględnienie. Według niej Polska przekonująco zakwestionowała uzasadnienie rozwiązań przyjętych przez unijnego prawodawcę. Warszawa przedstawiła dowody wskazujące, że podczas prac nad dyrektywą mógł zostać niedoszacowany udział innych produktów w powstawaniu mikrozanieczyszczeń.

Rzeczniczka zwróciła uwagę, że unijny prawodawca nie wyjaśnił wystarczająco, dlaczego obowiązkiem finansowania dodatkowego oczyszczania nie objęto także innych branż, w tym producentów pestycydów.

Wątpliwości dotyczą także danych

Kokott zakwestionowała również jakość części danych wykorzystanych przy przygotowywaniu nowych przepisów. Jak wskazała, niektórych informacji nie można było zweryfikować, ponieważ brakowało dostępu do źródeł. Inne dane budziły natomiast wątpliwości, które — w ocenie rzeczniczki — powinny zostać dokładniej przeanalizowane przez unijnego prawodawcę.

W efekcie uznała, że objęcie rozszerzoną odpowiedzialnością wyłącznie producentów leków i kosmetyków nie wydaje się ani wystarczająco uzasadnione naukowo, ani oparte na rzetelnym porównaniu wpływu tych branż z innymi grupami producentów.

„Oczywiste błędy” przy tworzeniu prawa

Zdaniem rzeczniczki generalnej Parlament Europejski i Rada UE, przyjmując dyrektywę, popełniły „oczywiste błędy”. Przed podjęciem decyzji o przerzuceniu kosztów na konkretne branże powinny bowiem uwzględnić wszystkie istotne czynniki i okoliczności.

Kokott zastrzegła jednak, że nie oznacza to automatycznie, iż po przeprowadzeniu prawidłowej analizy przepisy musiałyby przyjąć inny kształt. Nie wykluczyła, że po właściwym uzasadnieniu przyjętego rozwiązania regulacja mogłaby ostatecznie pozostać w obecnym brzmieniu.

Branża kosmetyczna i farmaceutyczna od dawna protestują

O zmianę przepisów apelowała do Brukseli m.in. branża kosmetyczna. Sojusz Value of Beauty Alliance, zrzeszający 17 czołowych koncernów, w tym L’Oreal oraz polską Ziaję, argumentował, że nowe regulacje niesprawiedliwie obciążają przemysł kosmetyczny i farmaceutyczny kosztami oczyszczania ścieków.

Branża wskazywała jednocześnie, że przepisy pomijają inne sektory przemysłowe, które również mogą przyczyniać się do powstawania mikrozanieczyszczeń, m.in. przemysł tekstylny i chemiczny.

Firmy farmaceutyczne również zaskarżyły przepisy

Do sądu trafiły także skargi firm farmaceutycznych, w tym polskich przedsiębiorstw Polpharma i Adamed. Sąd UE odrzucił ich skargi, dlatego firmy odwołały się do Trybunału Sprawiedliwości UE.

Opinia rzeczniczki nie przesądza jeszcze wyniku sprawy

Choć opinia rzeczniczki generalnej jest korzystna dla Polski, nie oznacza jeszcze, że Trybunał wyda taki sam wyrok. Opinie rzeczników generalnych TSUE nie są wiążące. Ich zadaniem jest przedstawienie niezależnej propozycji rozstrzygnięcia sprawy. Ostateczna decyzja należy do Trybunału Sprawiedliwości UE.

Wyrok w sprawie zostanie wydany w późniejszym terminie.

Źródło: PAP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.