Wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul poinformowała we wtorek, że zakończono identyfikację wszystkich osób, które poniosły śmierć w wypadku polskiego autokaru na Węgrzech.
Dodała, że w przypadku trzech osób są już dostarczone dokumenty potwierdzające identyfikację, w dwóch przypadkach czeka jeszcze na nie. Poinformowała też, że psycholog, który pojechał dzisiaj z jedną z rodzin, zostaje na Węgrzech. - Jest tam potrzeba wsparcia psychologicznego zarówno osób przebywających w szpitalu, jak również rodzin, które są tam na miejscu - wyjaśniła.
Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Potrzebne wsparcie psychologiczne
Dodała, że we wtorek wyjedzie kolejny samochód, żeby psycholog miała jak przemieszczać się pomiędzy miejscowościami, gdzie znajdują się szpitale, w których są poszkodowani. - Jeżeli się okaże, że będzie potrzebna grupa psychologów, to ich wyślemy - podkreśliła.
Przekazała, że wszystkie bagaże przyleciały w poniedziałek samolotem rządowym i zostały zabezpieczone. - Samorządowcy dostali kontakt do funkcjonariusza policji, żeby bliscy mogli się kontaktować co do sposobu odbioru bagażu - dodała.
Tragiczny wypadek polskiego autokaru. 12 osób nie żyje
Do wypadku doszło w niedzielę około godz. 1 na węgierskiej autostradzie M3, w rejonie miejscowości Mezőkeresztes we wschodniej części kraju. Autokarem podróżowało 59 obywateli Polski wracających z pielgrzymki do Medziugorje (Bośnia i Hercegowina).
Wskutek zdarzenia 12 osób zginęło, 10 trafiło w bardzo ciężkim stanie do szpitali na Węgrzech. Wszystkie ofiary śmiertelne to dorośli mieszkańcy województwa podkarpackiego. W poniedziałek wojewoda poinformowała o identyfikacji siedmiu ofiar.
Śledztwo w sprawie wypadku prowadzi Prokuratura Okręgowa w Krośnie we współpracy ze stroną węgierską. (PAP)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu