Prawo i Sprawiedliwość chce powołania specjalnej komisji zaufania w związku z nieprawidłowościami w Warszawskim Szpitalu Południowym. - Mamy już projekt ustawy. To nie jest komisja śledcza, to nie jest instytucja, którą można porównać do jakiejkolwiek, która do tej pory funkcjonowała w polskim systemie politycznym - mówił Jarosław Kaczyński.
Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości podczas środowej konferencji prasowej zapewnił, że komisja, która mogłaby zostać powołana do zbadania nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym będzie apolityczna.
Kaczyński przekazał, że projekt ustawy w tej sprawie jest już gotowy. Jak dodał Szpital Południowy jest symbolem „szerszego problemu”, który specjalna komisja miałaby szansę pomóc rozwiązać.
Komisja bez polityków
W ocenie PiS komisja ma szansę się sprawdzić, jeśli w jej składzie nie będą wchodzić politycy. - Wybory dokonuje Sejm, ale kandydatów zgłaszają różne organizacje zawodowe ze strefy medycznej. W jej weszłoby też trzech prawników - wyjaśnił Kaczyński.
Prezes PiS dodał, że komisja miałaby mieć dość szerokie uprawnienia i nie podlegać żadnemu organowi państwowemu. - Ma przeprowadzić badania odnoszące się do sytuacji nadzoru nad jednostkami ochrony zdrowia, które są ujęte w odpowiedniej ustawie, czyli nie tylko szpitale - mówił Kaczyński.
PiS chciałby, żeby specjalna komisja zajęła się sprawdzaniem jednostek nie tylko na terenie Warszawy, ale na całym Mazowszu.
- Można powiedzieć, że powstanie organ, który pomoże wyjaśnić, co się działo w Szpitalu Południowym, ale też w innych szpitalach - doprecyzował prezes PiS.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu