Młodzi częściej niż seniorzy dostają fałszywe wiadomości z urzędu. Wyniki badania zaskakują

Mężczyzna piszący na laptopie
Młodzi częściej niż seniorzy dostają fałszywe wiadomości z urzędu i co ciekawe, to właśnie oni są przekonani, że problem cyberoszustw dotyczy przede wszystkim seniorów.Shutterstock
58 minut temu

To nie seniorzy najczęściej deklarują kontakt z oszustami podszywającymi się pod instytucje publiczne. Jednocześnie to właśnie najmłodsi są najbardziej przekonani, że problem cyberoszustw dotyczy przede wszystkim seniorów. Badanie pokazuje też, że młody wiek i swobodne poruszanie się w cyfrowym świecie nie zawsze chronią przed ryzykowną reakcją na kontakt z osobą podszywającą się pod urząd.

43 proc. młodych zetknęło się z próbą oszustwa. Wśród seniorów znacznie mniej

Wyniki badania pokazują wyraźną różnicę między najmłodszymi dorosłymi a seniorami.43 proc. respondentów w wieku od 18 do 24 lat zadeklarowało, że w ciągu ostatniego roku otrzymało podejrzaną wiadomość lub telefon, które były próbą podszycia się pod instytucję publiczną.

W porównaniu z osobami powyżej 65. roku życia taki kontakt młodzi deklarowali 2,6 razy częściej.To wynik, który nie pokrywa się z powszechnym przekonaniem na temat osób najbardziej narażonych na cyberoszustwa. Blisko połowa Polaków uważa bowiem, że zdecydowanie najczęściej ich ofiarami padają osoby starsze.

Najmłodsi najbardziej obawiają się o seniorów. Sami często są celem

Jeszcze większą różnicę między wyobrażeniem o cyberoszustwach a deklarowanymi doświadczeniami pokazują odpowiedzi najmłodszych uczestników badania.Aż 66 proc. osób w wieku 18–24 lata uważa, że to seniorzy najczęściej padają ofiarą cyberoszustów. To najwyższy odsetek spośród wszystkich grup wiekowych.Jednocześnie właśnie najmłodsi stosunkowo często deklarują, że sami zetknęli się z próbą podszycia się pod instytucję publiczną.

To bardzo niebezpieczny mechanizm: jeśli ktoś uważa, że oszustwa są problemem przede wszystkim osób starszych, łatwiej uznaje, że jego samego to nie dotyczy. Młodsi użytkownicy często są pewni swoich cyfrowych umiejętności, ale to może osłabić ich czujność. Oszuści wykorzystują nie tylko luki w zabezpieczeniach, lecz także ludzkie odruchy: pośpiech, emocje i presję czasu. Fałszywa wiadomość z urzędu, informacja o rzekomej zaległości albo wezwanie do szybkiej dopłaty mają zmusić nas do natychmiastowej reakcji, zanim zdążymy sprawdzić, kto faktycznie próbuje się z nami skontaktować ostrzega Bartłomiej Drozd, ekspert serwisu ChronPESEL.pl.

Jak dodaje, przestępcy mogą posługiwać się m.in. fałszywą wiadomością z urzędu, informacją o rzekomej zaległości lub wezwaniem do szybkiej dopłaty. Celem jest skłonienie odbiorcy do działania, zanim sprawdzi, z kim rzeczywiście ma do czynienia.

Młodzi wiedzą, że trzeba sprawdzać nadawcę. Nie zawsze chroni ich to przed stratą

Szczególnie interesująco wyglądają wyniki dotyczące osób w wieku 25–34 lata.Spośród respondentów z tej grupy, którzy zetknęli się z próbą podszywania się pod instytucję publiczną, 39 proc. próbowało zweryfikować tożsamość nadawcy wiadomości lub rozmówcy.

To najwyższy wynik wśród wszystkich grup wiekowych objętych badaniem. Mimo tego część młodych dorosłych podejmowała działania, które mogły prowadzić do negatywnych konsekwencji. Badani przyznawali, że:

  • klikali w podejrzane linki,
  • przekazywali swoje dane,
  • wykonywali płatności.

W części przypadków kontakt z oszustem kończył się już konkretną szkodą – utratą pieniędzy lub ujawnieniem danych osobowych.

Najwięcej osób ze stratą finansową w grupie 25–34 lata

Dane dotyczące pieniędzy również nie potwierdzają prostego założenia, że to najstarsi użytkownicy są najbardziej narażeni na negatywne skutki takich oszustw.W grupie osób w wieku 25–34 lata, które zetknęły się z próbą podszywania się pod instytucję publiczną, 17 proc. zadeklarowało stratę finansową.

Był to najwyższy wynik wśród analizowanych grup wiekowych.Niewiele niższy odsetek odnotowano wśród najmłodszych dorosłych. W grupie 18–24 lata utratę pieniędzy zadeklarowało 14 proc. osób, które miały kontakt z taką próbą oszustwa.W pozostałych grupach wiekowych straty finansowe deklarowano wyraźnie rzadziej.

Oszuści podszywają się pod urząd skarbowy, ZUS, NFZ, Policję i Pocztę Polską

Podszywanie się pod instytucję publiczną może być szczególnie niebezpieczne ze względu na charakter takiego kontaktu.

Urząd skarbowy, ZUS, NFZ, Policja czy Poczta Polska kojarzą się z obowiązkami, terminami i konsekwencjami. Wiadomość wyglądająca na komunikat jednej z takich instytucji może więc skłaniać odbiorcę do szybkiej reakcji. Pretekstem wykorzystywanym przez oszustów może być informacja dotycząca:

  • dopłaty,
  • zaległości,
  • mandatu,
  • świadczenia,
  • konieczności uzupełnienia dokumentów.

Co to oznacza w praktyce? Mechanizm opiera się na skłonieniu odbiorcy do działania pod wpływem presji.

Młody wiek nie chroni przed oszustwem

Badanie pokazuje przede wszystkim rozbieżność między postrzeganiem cyberoszustw a doświadczeniami młodych respondentów.66 proc. osób w wieku 18–24 lata uważa, że to seniorzy najczęściej padają ofiarą cyberoszustów. Jednocześnie 43 proc. najmłodszych dorosłych deklaruje, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy sami zetknęli się z próbą podszycia się pod instytucję publiczną.

Dane dotyczące strat również pokazują, że młodsi użytkownicy nie są wolni od ryzyka. Wśród osób, które zetknęły się z taką próbą oszustwa, stratę finansową deklarowało 17 proc. badanych w wieku 25–34 lata oraz 14 proc. osób w wieku 18–24 lata.

Wyniki badania wskazują więc, że przekonanie o cyfrowych umiejętnościach młodszych użytkowników nie zawsze idzie w parze z odpornością na presję i manipulację stosowaną przez oszustów.

Źródło: gazetaprawna.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.