Kierowca polskiego autokaru stanie przed sądem? Nowe fakty po tragicznym wypadku na Węgrzech

Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech
Kierowca polskiego autokaru, który rozbił się na Węgrzech został przesłuchanyAFP/EAST NEWS / DAVID DOJCSAK
59 minut temu

Kierowca polskiego autokaru, który rozbił się na Węgrzech, został przesłuchany w charakterze podejrzanego. - Zatrzymany nie złożył jeszcze wyjaśnień - przekazał w poniedziałek Tamas Barko, rzecznik prasowy prokuratury głównej regionu Borsod-Abauj-Zemplen. W wyniku wypadku zginęło 12 osób, a 10 odniosło ciężkie obrażenie.

- Policja zarządziła zatrzymanie jedynie kierowcy prowadzącego autokar w chwili wypadku, ponieważ z dostępnych obecnie informacji wynika, że drugi kierowca nie przyczynił się do spowodowania (tego zdarzenia) - powiedział rzecznik prokuratury głównej regionu, w którym doszło do tragedii.

- Organ prowadzący postępowanie przesłuchał kierowcę, który sam nie doznał obrażeń w wypadku, w charakterze podejrzanego o nieumyślne spowodowanie wypadku drogowego skutkującego zdarzeniem o charakterze masowym. W następstwie (tego zdarzenia) kilka osób poniosło śmierć. Kierowca nie złożył jeszcze wyjaśnień - poinformował Barko.

Tragiczny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Prokuratura podała nowe informacje

Rzecznik węgierskiej prokuratury powtórzył, że według wstępnych ustaleń przyczyną wypadku było zaśnięcie kierowcy podczas jazdy. W efekcie autokar zjechał z jezdni i przewrócił się do rowu przy autostradzie.

- Po decyzji o zatrzymaniu postępowanie będzie kontynuowane poprzez dalsze przesłuchania świadków, badania kryminalistyczne oraz uzyskanie opinii biegłych - powiadomił Barko, odpowiadając na pytanie o kolejne działania instytucji prowadzących dochodzenie.

Attila Janasoczki, rzecznik prasowy komendy głównej policji Borsod-Abauj-Zemplen, poinformował wcześniej w poniedziałek, że władze planują doprowadzić kierowcę przed sąd we wtorek.

Do wypadku doszło w niedzielę około godz. 1 na autostradzie M3, w rejonie miejscowości Mezoekeresztes na północnym wschodzie Węgier. Autokarem podróżowało 59 obywateli Polski.

Wskutek zdarzenia 12 osób zginęło, 10 trafiło w bardzo ciężkim stanie do szpitali na Węgrzech, a pozostałych 37 pasażerów zostało lekko rannych. Wszystkie ofiary śmiertelne to dorośli mieszkańcy województwa podkarpackiego. Większość podróżnych pochodziła z Podkarpacia.

Poszkodowani zostaną przewiezieni do Polski

Rzecznik rządu Adam Szłapka poinformował w poniedziałek na konferencji prasowej, że pierwszy transport Polaków poszkodowanych w wypadku odbędzie się w poniedziałek wieczorem z międzylądowaniem w Rzeszowie i obejmie około 20 osób. Wiceministra zdrowia Katarzyna Kacperczyk podała, że kolejni pacjenci są kwalifikowani do transportu.

Osoby, których stan zdrowotny zostanie zakwalifikowany jako bardziej wymagający, zostaną przetransportowane specjalnym samolotem zabezpieczenia medycznego - przekazał Szłapka. Jak dodał, poszkodowani, których stan zdrowia nie będzie pozwalał obecnie na przetransportowanie do kraju, będą mogli pozostać pod opieką medyczną na Węgrzech.

Ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda informowała wcześniej w poniedziałek, że zespół medyczny resortu od rana odwiedza cztery węgierskie szpitale, w których przebywają ranni Polacy. Zadaniem zespołu jest przeprowadzenie, we współpracy z węgierskimi lekarzami, oceny stanu medycznego pacjentów pod kątem możliwości ich bezpiecznego transportu do kraju.

W gotowości do transportu są dwa samoloty Lotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz polskie szpitale – dodała szefowa ministerstwa.

Ranni w pierwszej kolejności trafią do szpitali w województwie podkarpackim, aby być jak najbliżej swoich domów i rodzin. Gotowość do przyjęcia poszkodowanych zgłosiły liczne polskie placówki medyczne, w tym szpitale kliniczne oraz jednostki różnych stopni referencyjności.

Źródło: PAP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.