Ministerstwo Edukacji Narodowej przygotowało zmianę Karty Nauczyciela, która ma zagwarantować nauczycielom początkującym 3-proc. wzrost średniego wynagrodzenia w 2027 r. Resort chce na stałe podnieść wskaźnik wykorzystywany do wyliczania ich średniej płacy ze 120 do 122,7696 proc. kwoty bazowej. Bez nowelizacji wzrost wyniósłby zaledwie 0,68 proc. Związek Nauczycielstwa Polskiego uważa jednak, że jest to jedynie korekta techniczna, a nie oczekiwana przez środowisko reforma systemu wynagrodzeń.
Projekt nowelizacji Karty Nauczyciela został wpisany do wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów. Ministerstwo Edukacji Narodowej proponuje zmianę art. 30 ust. 3 pkt 1 ustawy. Wskaźnik kwoty bazowej, na podstawie którego określa się średnie wynagrodzenie nauczyciela początkującego, ma wzrosnąć ze 120 do dokładnie 122,7696 proc. Resort planuje, że Rada Ministrów przyjmie projekt w IV kwartale 2026 r.
Zmiana ma przede wszystkim usunąć problem, który dotychczas rozwiązywano doraźnie. W poprzednich latach dodatkowe mechanizmy dotyczące wynagrodzeń początkujących pedagogów wprowadzano do ustaw okołobudżetowych. Obowiązywały one jednak tylko przez konkretny rok. MEN chce przenieść odpowiednie rozwiązanie bezpośrednio do Karty Nauczyciela, dzięki czemu nie trzeba byłoby powtarzać tej operacji przy kolejnych budżetach.
Problem jest widoczny właśnie w wyliczeniach na 2027 r. Przy planowanym 3-proc. zwiększeniu kwoty bazowej pozostawienie dotychczasowego wskaźnika wynoszącego 120 proc. spowodowałoby, że średnie wynagrodzenie nauczyciela początkującego wzrosłoby jedynie o 0,68 proc. Po zmianie wskaźnika na 122,7696 proc. wzrost ma sięgnąć 3 proc., a więc tyle samo, ile w przypadku nauczycieli mianowanych i dyplomowanych.
Podwyżki dla nauczycieli w 2027 r. nie rozwiązują głównego problemu
Z punktu widzenia początkującego nauczyciela projekt MEN jest korzystny, ponieważ zapobiega sytuacji, w której jego średnia płaca rosłaby znacznie wolniej niż wynagrodzenia pedagogów znajdujących się na kolejnych stopniach awansu zawodowego. Ministerstwo zwraca również uwagę, że bez korekty wskaźnika wzrost średniego wynagrodzenia początkujących byłby niższy od prognozowanej inflacji.
Spór zaczyna się jednak w innym miejscu. Organizacje reprezentujące nauczycieli od dawna domagają się odejścia od systemu, w którym wysokość podwyżek zależy w praktyce od corocznych decyzji podejmowanych podczas konstruowania budżetu państwa. ZNP chce rozwiązania automatycznego, które powiązałoby nauczycielskie wynagrodzenia z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce narodowej.
Taką zmianę przewiduje obywatelski projekt nowelizacji Karty Nauczyciela, który znajduje się w Sejmie jako druk nr 28. Jego istotą jest właśnie zmiana sposobu określania średnich wynagrodzeń nauczycieli i powiązanie ich z przeciętną płacą w gospodarce. Oznaczałoby to odejście od obecnego modelu opartego na kwocie bazowej określanej w ustawie budżetowej.
ZNP chce powiązania pensji nauczycieli ze średnią krajową
Po zmianach w systemie awansu zawodowego ZNP proponował, aby średnie wynagrodzenie nauczyciela początkującego odpowiadało 100 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Mechanizm miałby powodować, że wraz ze wzrostem płac w gospodarce automatycznie rosłyby również ustawowe średnie wynagrodzenia nauczycieli.
Dla związkowców ma to fundamentalne znaczenie. Automatyczny mechanizm ograniczałby znaczenie corocznych negocjacji dotyczących skali waloryzacji i zmniejszał zależność wysokości nauczycielskich pensji od bieżącej decyzji politycznej. Projekt MEN dotyczący wskaźnika 122,7696 proc. nie wprowadza takiego rozwiązania. Poprawia sposób obliczania płacy jednej grupy zawodowej, ale nie przebudowuje całego systemu.
To także powód, dla którego propozycja resortu edukacji nie kończy sporu o wynagrodzenia. Związkowcy zwracają uwagę, że zmiana dotycząca początkujących pedagogów nie odpowiada na pytanie o długoterminowe zasady kształtowania płac nauczycieli mianowanych i dyplomowanych.
Skala oczekiwań środowiska jest znacznie większa. Jeszcze podczas dyskusji o wynagrodzeniach w 2026 r. ZNP domagał się 15-proc. wzrostu wynagrodzenia zasadniczego, oceniając 3-proc. wzrost jako waloryzację, a nie faktyczną podwyżkę płac. Według danych związku wynagrodzenie zasadnicze wynosi obecnie 5300 zł brutto dla nauczyciela początkującego, 5500 zł brutto dla nauczyciela mianowanego i 6400 zł brutto dla nauczyciela dyplomowanego.
Wyższe pensum nauczycieli w zamian za reformę wynagrodzeń
Dyskusja nad całkowicie nowym modelem płac nauczycieli komplikuje się również z powodów finansowych. „Dziennik Gazeta Prawna” informuje, że Ministerstwo Finansów nie zaakceptowało dotychczas postulowanego mechanizmu automatycznego powiązania nauczycielskich wynagrodzeń ze średnią płacą w gospodarce.
Według ustaleń „DGP” resort finansów dopuszcza rozmowę o zmianach, lecz jednym z elementów dyskusji ma być zwiększenie pensum nauczycieli tablicowych, wynoszącego obecnie zasadniczo 18 godzin tygodniowo, oraz zmiana zasad zatrudniania poprzez szersze wykorzystanie kilkuletnich kontraktów zamiast szybkiego przechodzenia na zatrudnienie bezterminowe. Związki zawodowe nie akceptują uzależniania reformy wynagrodzeń od zwiększenia pensum i pogorszenia – w ich ocenie – stabilności zatrudnienia.
Tym samym projekt dotyczący wynagrodzeń początkujących rozwiązuje konkretny problem prawny, lecz nie rozstrzyga zasadniczego konfliktu. Od 2027 r. ta grupa ma zyskać trwałą gwarancję, że wzrost jej średniego wynagrodzenia nie będzie pozostawał w tyle za wzrostem płac nauczycieli mianowanych i dyplomowanych. Nie jest to jednak automatyczna indeksacja wynagrodzeń całej grupy zawodowej do przeciętnej płacy w gospodarce.
Niż demograficzny zmienia sytuację szkół i nauczycieli
Spór o płace nakłada się na coraz większe zmiany demograficzne. Malejąca liczba dzieci będzie stopniowo zmieniała organizację sieci szkół, zapotrzebowanie na etaty i liczbę oddziałów. Dla związków zawodowych niż demograficzny nie powinien jednak oznaczać prostego ograniczania zatrudnienia. ZNP przekonuje, że mniejszą liczbę uczniów można wykorzystać do tworzenia mniej licznych klas, co poprawiłoby warunki pracy nauczycieli i nauki dzieci.
Jednocześnie problemem pozostaje atrakcyjność zawodu dla osób dopiero wchodzących na rynek pracy. Właśnie z tego punktu widzenia MEN uzasadnia potrzebę trwałego zabezpieczenia mechanizmu wynagradzania nauczycieli początkujących. Jeśli projekt zostanie przyjęty, od 2027 r. nie będzie już konieczne coroczne wprowadzanie specjalnego przepisu w ustawie okołobudżetowej tylko po to, aby tempo wzrostu ich średniej płacy zrównać z tempem wzrostu wynagrodzeń nauczycieli mianowanych i dyplomowanych.
Źródła:
- Kancelaria Prezesa Rady Ministrów – wykaz prac legislacyjnych, projekt ustawy o zmianie ustawy – Karta Nauczyciela, UD453.
- Ministerstwo Edukacji Narodowej / PAP Samorząd – informacje dotyczące projektu zmian w ustalaniu średniego wynagrodzenia nauczycieli początkujących.
- „Dziennik Gazeta Prawna” – materiał dotyczący zmian płacowych, stanowiska związków zawodowych oraz rozmów o reformie wynagrodzeń i pensum.
- Sejm RP – druk nr 28, obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy – Karta Nauczyciela.
- Związek Nauczycielstwa Polskiego – stanowiska dotyczące wynagrodzeń nauczycieli oraz wysokości wynagrodzeń zasadniczych.
- GazetaPrawna.pl – informacje o obywatelskim projekcie powiązania wynagrodzeń nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu