Prokuratura umorzyła śledztwo ws. wyborów w Polsce 2050. Nie było ataku?

prokuratura
Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła dochodzenie ws. zakłócenia wyborów na przewodniczącego Polski 2050Shutterstock
dzisiaj, 15:58

Prokuratura Okręgowa w Warszawie zakończyła postępowanie dotyczące podejrzenia zakłócenia działania systemu informatycznego podczas II tury wyborów przewodniczącego Polski 2050. Śledczy uznali, że zgromadzony materiał nie daje podstaw do stwierdzenia, iż doszło do popełnienia przestępstwa.

W styczniu działacze Polski 2050 wybierali w II turze nowego przewodniczącego. O stanowisko ubiegały się ministra funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska. Głosowanie zostało unieważnione z powodu problemów technicznych, a sprawa - jak zapowiadało ugrupowanie - została zgłoszona do ABW i prokuratury.

Co ustaliła prokuratura ws. systemu interankiety.pl?

O decyzji warszawskiej prokuratury poinformował w piątkowym komunikacie jej rzecznik - Piotr Antoni Skiba. Postępowanie dotyczyło podejrzenia zakłócenia przez nieznanego sprawcę pracy systemu informatycznego platformy interankiety.pl, na której przeprowadzano II turę wyborów na przewodniczącego Polski 2050.

W toku postępowania prowadzonego przez Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC) pod nadzorem prokuratury ustalono, że 12 stycznia 2026 r. ok. godz. 21.00 nastąpiła blokada dostępu do ankiety, na której odbywały się wybory. W panelu administratora - jak relacjonuje prokuratura - pojawił się wówczas wskazujący przekroczenie limitu użycia. Licznik wskazał wartość 26 483 przy limicie 1000.

Wskazano także, iż zaproszenie do ankiety zostało wysłane do 698 osób uprawnionych do głosowania, co wzbudziło podejrzenie popełnienia przestępstwa. Prokuratura przekazała, że z danych uzyskanych od właściciela serwisu Interankiety.pl wynika, że usługa portalu była świadczona w ramach standardowego planu platformy z ograniczonym zakresem rejestrowania i przechowywania logów.

Prokuratura: nie było ataku hakerskiego ani ingerencji osób trzecich

Jak czytamy - nie została dokonana „żadna zmiana danych informatycznych, nie doszło do żadnego ataku ani ingerencji osób trzecich, a system działał prawidłowo”. Nie odnotowano także oddania głosów nadmiarowych ani nieautoryzowanych. Ponadto, w trakcie dochodzenia ustalono, iż formularz ankiety był udostępniony w trybie wymagającym zaproszenia e-mail oraz tokenu dostępu, a dostęp do formularza nie był przewidziany jako publiczny.

Prokuratura podkreśliła, że największą ilość wejść odnotowano w ciągu godziny od rozpoczęcia wyborów. Dodano, że udostępnienie linku przez nieustaloną osobę na jednym z portali społecznościowych o godz. 16.17 mogło spowodować próby wejść również przez osoby nieuprawnione, jednakże do godz. 20.30 „nie spowodowało to żadnych utrudnień w dostępności do ankiety”.

Śledczy wykluczają botnet i zorganizowany cyberatak

W komunikacie zaznaczono również, że brak logów wyklucza możliwość ustalenia tożsamości poszczególnych osób i ustalenia, które z wejść były wykonane przez osoby uprawnione w prawidłowy sposób, które przez osoby uprawnione jednakże w niewłaściwy sposób, a które przez osoby nieuprawnione. „Konfiguracja założeń wykupionego pakietu zakładała możliwość oddania jednej poprawnej odpowiedzi, ale nie wyklucza kilkukrotnego wejścia w ankietę co wlicza się w licznik użycia” - dodała prokuratura.

Zaznaczono też, że uzyskane dane w postaci struktury prób wejścia na stronę ankiety wykluczają działanie poprzez zmasowane i jednoczesne wysyłanie zapytań, żądań wejścia na stronę podczas trwania głosowania. Zdaniem prokuratury nie wskazują one także na celowy atak i dokonanie blokady strony poprzez umyślne działanie w zamiarze bezpośrednim.

„Otrzymane dane w tym wskazane źródło ruchu wskazują, iż nie zaistniało zdarzenie sztucznego generowania ruchu (tzw. botnet). Jednocześnie nie ujawniono, aby ktoś przyznał się do ataku ani nie żądał okupu. Nie ujawniono również powiazania przedmiotowego zdarzenia z innymi zakłóceniami pracy systemu informatycznego serwisu Interankiety.pl ani zakłóceniami innych wyborów w którejkolwiek z partii” - oświadczyła prokuratura.

Podkreślono, że w przypadku ujawnienia nowych informacji, wskazujących na inne istotne okoliczności zaistniałego zdarzenia, postępowanie zostanie niezwłocznie podjęte. Postanowienie jest nieprawomocne, przysługuje na nie zażalenie do sądu. (PAP)

pab/ mro/

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.