Szef MSZ Radosław Sikorski poinformował w Brukseli, że Unia Europejska mogłaby podjąć rozmowy z USA na temat wykorzystania unijnych misji na Bliskim Wschodzie, aby przywrócić płynność ruchu statków w cieśninie Ormuz.
Sikorski był pytany o słowa szefowej unijnej dyplomacji Kai Kallas, która zasugerowała w poniedziałek, że UE mogłaby użyć swoich misji na Bliskim Wschodzie - zmieniając im mandat działania - tak, aby mogły zostać zaangażowane w przywrócenie ruchu w cieśninie Ormuz.
- To jest ciekawa sugestia. Prezydent (USA Donald) Trump zwrócił się do NATO o pomoc, ale ileś krajów NATO już mu odpowiedziało. I żeby było jasne, Polska nie ma żadnych planów wzięcia udziału w takiej misji - powiedział Sikorski.
Dodał, że Unia Europejska posiada jednak dwie misje, działające dość niedaleko cieśniny Ormuz. Jedna z nich - funkcjonująca w okolicach Rogu Afryki - była wykorzystywana do obrony przed somalijskimi piratami. Druga - na Morzu Czerwonym - jest odpowiedzią na zagrożenie dla ruchu tankowców ze strony bojowników Huti z Jemenu.
- Osobiście uważam i wyraziłem to, że nie byłoby źle wejść w dialog ze stroną amerykańską o hipotetycznych możliwych przekształceniach tych misji, zgodnie z sugestią wysokiej przedstawiciel (Kai Kallas) - na czas, gdy zapanuje pokój. Trzeba będzie jednak rozładować te gigantyczne korki, które są po obu stronach cieśniny (Ormuz) - powiedział Sikorski. (PAP)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu