Ważą się losy podwyżek dla pracowników podmiotów leczniczych. Przez brak pieniędzy w systemie ustawa o minimalnych wynagrodzeniach ma zostać zmieniona. Pytanie, czy Ministerstwu Zdrowia i stronie społecznej uda się wypracować kompromis.
Wczoraj nad kierunkiem zmian w ustawie podwyżkowej prezydium zespołu trójstronnego ds. ochrony zdrowia debatowało z minister zdrowia Jolantą Sobierańską-Grendą i wiceminister zdrowia Katarzyną Kępką. Jakie rozwiązania zaproponował resort zdrowia stronie społecznej? Po pierwsze, waloryzację wynagrodzeń analogiczną do obecnej. Po drugie, by ustawa podwyżkowa obowiązywała nie od 1 lipca, a od 1 stycznia każdego roku. Wreszcie przy okazji Ministerstwo Zdrowia chce wprowadzić zmiany w wynagradzaniu lekarzy kontraktowych. Ich stawka godzinowa miałaby wynosić maksymalnie 250 zł brutto, dziś to nawet 500 zł za godzinę, choć są wyjątki, które zarabiają więcej.
Lekarze zabiegowcy bez procenta od wykonanych operacji
Do tego zabiegowcy na kontrakcie nie mogliby otrzymywać wynagrodzenia w formie procentu od wykonanej procedury (zamiast stawki godzinowej). Resort chce też zmienić różnice w wynagrodzeniach pielęgniarek, położnych, farmaceutów, psychologów, diagnostów laboratoryjnych i fizjoterapeutów, dziś zależne od specjalizacji i wykształcenia.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.