Lewestam: Brangelina, czyli kryzys kosmopolitycznej elity

Jakby nie dość było wszystkich tych kryzysów liberalnego światopoglądu, ze łzą w oku odtrąbianych przez wszelkiej maści ludzi z dostępem do klawiatury (do usług), to jeszcze bum, szloft, chlast, pierdut, Angelina Jolie właśnie wniosła o rozwód z mężem swoim, Bradem Pittem.


Zdarzenie na pozór błahe, niewarte aż poematu. Nie takie celebryckie rozstania już widzieliśmy. Nastąpią może niewielkie zawirowania natury finansowej – zatrą ręce pewne koncerny prasowe, na przykład Time Inc., właściciel magazynu „People”, czy Conde Nast, który ma w ofercie takie perły kiosków ruchu jak „Glamour” czy „Vanity Fair” („Jolie w drodze na rozprawę rozwodową – kup ten żakiet”). Ot, dzień jak co dzień – a jednak, pierdut, bum, kaczing, nic już nigdy nie będzie takie samo.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.