Chiński rząd zwrócił uwagę na zagrożenie ze strony radykalnego Islamskiego Ruchu Wschodniego Turkiestanu (ETIM), powołując się na jego ujawnione zaangażowanie w zamach z 30 sierpnia na ambasadę Chin w Biszkeku, stolicy Kirgistanu.

Rzeczniczka chińskiego MSZ Hua Chunying powiedziała w środę na konferencji prasowej w Pekinie, że siły bezpieczeństwa jej kraju współpracowały z agencją bezpieczeństwa państwowego Kirgistanu w badaniu okoliczności tego zamachu.

W zamachu dokonanym przez terrorystę samobójcę, który wjechał samochodem w bramę ambasady Chin w kirgiskiej stolicy i zdetonował bombę, rannych zostało pięć osób; zamachowiec zginął.

"Siły terrorystyczne Wschodniego Turkiestanu, które reprezentuje ETIM, przeprowadził wiele akcji terrorystycznych na terenie Chin i poza ich granicami. Mają ręce zbroczone krwią. Dosięgniemy ich" - oświadczyła Hua Chunying.

Pekin gotów jest do współpracy z innymi krajami w walce z terroryzmem. "Jesteśmy przeciwko terroryzmowi we wszystkich jego przejawach" - zadeklarowała rzeczniczka.

Kirgiskie służby bezpieczeństwa podały we wtorek, że samobójczy atak na ambasadę Chin w Biszkeku zlecili walczący w Syrii ujgurscy bojownicy, a dokonał go członek ETIM - Ujgur z tadżyckim paszportem.(PAP)

ik/ kar/

arch.