Od rosyjsko-tureckiej wrogości do miłości

Recep Tayyip Erdogan
Recep Tayyip ErdoganBloomberg / Michele Tantussi
28 lipca 2016

Po stłumieniu puczu Ankara zwróciła się w stronę Moskwy. Po niedawnych napięciach między krajami praktycznie nie ma już śladu.

Skutki nieudanego puczu w Turcji mogą wykraczać poza demontaż instytucji demokratycznych i walkę z wolnymi mediami. W grę wchodzi orientacja geopolityczna. Ankara Recepa Tayyipa Erdogana odwraca się od Zachodu, za to w szybkim tempie poprawia relacje z Rosją. Za dwa tygodnie Erdogan odwiedzi Władimira Putina.

– Nasz drogi prezydent potwierdził swoją obecność w Petersburgu 9 sierpnia – ogłosił tę nowość wicepremier Turcji Mehmet Şimşek, dziękując Moskwie za poparcie po zdławieniu puczu z 15 lipca. – Rosja to nie tylko nasz bliski przyjaciel, ale i partner strategiczny – dodawał. Polityk przebywał akurat w Moskwie na spotkaniu ze swoim odpowiednikiem Arkadijem Dworkowiczem. Rozmawiano o normalizacji stosunków gospodarczych, zamrożonych po listopadowym strąceniu rosyjskiego samolotu wojskowego. Rosyjscy analitycy już piszą o rodzącym się wymierzonym w Zachód sojuszu dwóch „suwerennych demokracji”.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.