"Na Stadionie Narodowym już postawiono wystawę smoleńską. Ta wystawa była też wystawiana w parlamencie Unii Europejskiej. Nikt z NATO nie ma żadnych przeciwskazań" - powiedział w czwartek dziennikarzom Misiewicz. Pytany, czy prezentacja wystawy smoleńskiej była uzgadniana z przedstawicielami NATO, rzecznik MON powtórzył, że nikt nie widział przeciwskazań do jej pokazania.

Jak podało Radio Zet, wystawa smoleńska nie została wcześniej uzgodniona z kwaterą główną NATO i Sojusz zabiega, by ją usunięto.

"Wystawa poświęcona katastrofie smoleńskiej na Stadionie Narodowym świadczy o tym, że nie zapominamy o naszej najnowszej historii. Zwłaszcza takiej, gdzie zginęła głowa państwa (...) Lech Kaczyński, który - zwłaszcza w Gruzji - przedstawiał, jak będzie wyglądała polityka rosyjska w odniesieniu do państw bałtyckich, w odniesieniu do Polski, de facto do całej Europy" - powiedział Misiewicz.

Reklama

Jak ocenił rzecznik MON, późniejszy prezydent Bronisław Komorowski "nie był w stanie tego zrozumieć". "Wydał Białą Księgę Bezpieczeństwa, gdzie zakładał, że nigdy nie dojdzie do agresji ze Wschodu, a widzimy, co dzieje się na Ukrainie. To jest jasne, że prezydent Komorowski miał błędną ocenę geopolityczną i stosunków z Rosją. W związku z powyższym oddajemy honor, oddajemy hołd i nikt z naszych sojuszników, nikt z Kwatery Głównej NATO nie ma nic przeciwko, dlatego że szanują to, co zrobił prezydent Lech Kaczyński" - powiedział Misiewicz.

Według programu szczytu NATO w piątek ministrowie obrony i szefowie sztabów zwiedzą wystawę polskiego uzbrojenia oraz systemu rozpoznawczego Alliance Ground Surveillance (AGS), w ramach którego NATO ma w tym roku otrzymać pierwszy z pięciu bezzałogowych samolotów Global Hawk.(PAP)