Polska chce decydować o UE po Brexicie. Albo będzie nowy traktat europejski, albo kolejne trzaśnięcia drzwiami

Beata Szydło
Beata SzydłoPAP / Radek Pietruszka
27 czerwca 2016

Polska będzie walczyć o nowy ramowy dokument, a jeśli nie będzie szans na jego uchwalenie, przygotujemy własne propozycje zmian. Już kilka godzin po brytyjskim referendum zaczęły się konsultacje w ramach UE na temat tego, jakie decyzje powinny zapadać w tym kontekście w Brukseli jak najszybciej.

Gra toczy się także o to, kto będzie miał wpływ na to, jak będzie wyglądała Unia bez Wielkiej Brytanii. Widać rywalizację między państwami starej UE a resztą, czego dowodzi sobotnie spotkanie szóstki ministrów spraw zagranicznych krajów założycieli EWG. Zostało odebrane jako próba zawarcia strategicznych ustaleń w tym gronie.

Polską odpowiedzią było zaproszenie reszty unijnych krajów, by ich ministrowie lub ich zastępcy spotkali się w poniedziałek w Warszawie na roboczym spotkaniu. Ta inicjatywa przynajmniej częściowo odniosła skutek, bo doszło do telefonicznej rozmowy Witolda Waszczykowskiego z Frankiem-Walterem Steinmeierem i nasz szef MSZ rano leci na spotkanie ministrów spraw zagranicznych Grupy Wyszehradzkiej w Pradze, w którym ma wziąć udział także jego niemiecki kolega.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.