Mąż działaczki KO dostał 200 tys. zł z pomocy dla powodzian. Anna Konieczyńska zawieszona

Michał Jaros
Michał Jaros, szef dolnośląskich struktur Koalicji Obywatelskiej i wiceminister rozwoju i technologii, poinformował, że Anna Konieczyńska została zawieszona w prawach członka partii.PAP / Maciej Kulczyński
dzisiaj, 14:44

Firma męża Anny Konieczyńskiej, wiceprezeski Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, otrzymała 200 tys. zł pożyczki z programu dla przedsiębiorców poszkodowanych przez powódź. Sprawę badają CBA i Ministerstwo Rozwoju i Technologii, a polityczka została zawieszona w prawach członka Koalicji Obywatelskiej.

Sprawa dotyczy pomocy finansowej przyznanej po powodzi, która we wrześniu 2024 roku dotknęła południowo-zachodnią Polskę. Jak ustaliła Wirtualna Polska, trzy firmy z Dziwiszowa na Dolnym Śląsku otrzymały łącznie około 4,5 mln zł wsparcia. Jedna z nich należy do Piotra Konieczyńskiego, męża Anny Konieczyńskiej, działaczki Koalicji Obywatelskiej i wiceprezeski Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego.

KARR jest spółką, której 99,99 proc. akcji należy do samorządu województwa dolnośląskiego. Agencja zajmowała się obsługą programów pomocowych dla przedsiębiorców, którzy mieli ponieść straty w wyniku powodzi.

Firma męża polityczki otrzymała 200 tys. zł, czyli maksymalną kwotę przewidzianą w jednym z programów finansowanych przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii. Kolejna firma, należąca do sąsiada małżeństwa Konieczyńskich, dostała z dwóch programów łącznie 3,2 mln zł. Trzecim beneficjentem była spółka będąca właścicielem lokalnej telewizji. Otrzymała łącznie 1,123 mln zł.

Pożyczka dla firmy męża i dokumenty dotyczące szkód

Piotr Konieczyński prowadzi w Dziwiszowie pokoje gościnne. O wydanie zaświadczenia potwierdzającego poniesienie szkód wystąpił do gminy Jeżów Sudecki 23 czerwca 2025 roku, dziewięć miesięcy po powodzi i kilka miesięcy po objęciu przez jego żonę stanowiska w KARR.

Oględziny pensjonatu przeprowadzono 7 lipca 2025 roku. W protokole wymieniono między innymi pęknięcia i odspojenia płytek na schodach, wymyte fugi, pęknięcia tynków na balkonach oraz uszkodzenia płytek na tarasie. Do dokumentacji dołączono fotografie przedstawiające wskazane zniszczenia.

Według ustaleń Wirtualnej Polski na zdjęciach nie było jednak widocznej linii zalania, namułów, osadów ani innych charakterystycznych śladów powodzi. Część pęknięć miała znajdować się na elementach balkonu położonych wysoko nad ziemią.

22 lipca 2025 roku Piotr Konieczyński otrzymał zaświadczenie potwierdzające, że jego firma poniosła szkodę w wyniku powodzi z 14–16 września 2024 roku. Umowę pożyczki z KARR podpisano 11 września, a pieniądze wpłynęły na konto firmy 15 września 2025 roku.

Zastępczyni wójta Jeżowa Sudeckiego przekazała portalowi, że postępowanie miało uproszczony charakter. Gmina nie dysponowała niezależnym dowodem, który jednoznacznie potwierdzałby, że uszkodzenia pensjonatu powstały wskutek powodzi. Podstawą postępowania było oświadczenie przedsiębiorcy.

Państwowa Straż Pożarna nie odnotowała we wrześniu 2024 roku zgłoszenia powodziowego pod adresem pensjonatu. Wody Polskie przekazały natomiast, że nieruchomość nie została zalana przez potok Złotucha. Wątpliwości dotyczą również wyceny szkód, na podstawie której przyznano maksymalną kwotę pożyczki.

KARR: polityczka miała wyłączyć się z postępowania

Prezes KARR Hubert Papaj zapewnia, że Anna Konieczyńska nie uczestniczyła w procedurze dotyczącej firmy męża. Według jego wyjaśnień wiceprezeska formalnie wyłączyła się z postępowania, aby uniknąć zarzutów dotyczących stronniczości.

KARR podkreśla, że decyzje podejmowano na podstawie zaświadczenia wydanego przez gminę oraz dokumentów przedstawionych przez przedsiębiorcę. Agencja wskazuje również, że nie odpowiadała za ustalenie, czy szkoda rzeczywiście była następstwem powodzi, ponieważ weryfikacja w tym zakresie należała do innych podmiotów.

Jednocześnie w dokumentacji analizowanej przez Wirtualną Polskę nie znaleziono śladu odrębnej wyceny sporządzonej przez komisję funduszu lub rzeczoznawcę. Nie wiadomo również, na podstawie jakiego kosztorysu ustalono kwotę 200 tys. zł.

Piotr Konieczyński twierdzi, że pożyczkę przyznano mu na takich samych zasadach jak ponad 700 innym przedsiębiorcom. Nie przedstawił jednak szczegółowych informacji dotyczących zakresu szkód, wysokości wyceny ani przeznaczenia otrzymanych środków.

Miliony dla sąsiada i lokalnej telewizji

Wątpliwości dotyczą także pozostałych przedsiębiorstw z Dziwiszowa. Spółka Kadalore, której większościowym udziałowcem jest sąsiad Konieczyńskich, otrzymała 200 tys. zł z programu ministerialnego oraz 3 mln zł z funduszu Banku Gospodarstwa Krajowego.

Wsparcie miało zostać przeznaczone na usunięcie szkód w sali zabaw dla dzieci. Według ustaleń Wirtualnej Polski obiekt nie działał jednak ani przed powodzią, ani po niej. Wątpliwości budzi również fakt, że w rejestrze pomocy publicznej pożyczka została powiązana z kodem działalności oznaczającym usługi leśne.

Trzecia firma, Agencja Reklamy i Promocji Dami, prowadząca lokalną telewizję, otrzymała 123 tys. zł pożyczki z programu ministerialnego oraz 1 mln zł z funduszu BGK. Spółka twierdziła, że szkody powstały w jej dawnej siedzibie w Jeleniej Górze.

Straż pożarna nie odnotowała jednak pod tym adresem zgłoszenia powodziowego. Braku zalania nie potwierdzały również analizowane zdjęcia satelitarne. Dami przekonywała, że brak interwencji strażaków nie oznacza, iż szkoda nie wystąpiła, i twierdziła, że w budynku poziom wody mógł sięgać około metra.

CBA analizuje dokumenty i procedury KARR

Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadzi kontrolę dotyczącą przestrzegania procedur przy podejmowaniu i realizacji decyzji o wsparciu przedsiębiorców poszkodowanych podczas powodzi z 2024 roku. Czynności trwają od kwietnia 2026 roku.

Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacka Dobrzyńskiego przekazał, że CBA analizuje wszystkie dokumenty i okoliczności związane z decyzjami podejmowanymi przez KARR. Jeżeli kontrola wykaże podejrzenie popełnienia przestępstwa, materiały zostaną przekazane prokuraturze.

Tomasz Siemoniak ocenił, że pieniądze przeznaczone dla osób poszkodowanych przez powódź muszą być wydawane uczciwie. Zastrzegł jednocześnie, że ewentualne skierowanie sprawy do prokuratury będzie wymagało mocnych dowodów. Zapowiedział również konsekwencje polityczne, jeśli doniesienia o nieprawidłowościach się potwierdzą.

Niezależną kontrolę wszczęło także Ministerstwo Rozwoju i Technologii. Resort sprawdza dokumentację KARR oraz występuje do gmin o informacje dotyczące zaświadczeń potwierdzających poniesienie szkód.

Anna Konieczyńska zawieszona w KO

Michał Jaros, szef dolnośląskich struktur Koalicji Obywatelskiej i wiceminister rozwoju i technologii, poinformował, że Anna Konieczyńska została zawieszona w prawach członka partii. Decyzję podjęto 23 czerwca 2026 roku. Polityczkę czeka również postępowanie przed sądem koleżeńskim.

Jaros zapowiedział, że po zakończeniu kontroli ministerialnej o jej wynikach mogą zostać poinformowane organy ścigania. Podkreślił, że osoby pełniące funkcje publiczne powinny unikać sytuacji, które mogą rodzić podejrzenia o konflikt interesów.

Ostateczna ocena legalności i prawidłowości wypłat będzie zależała od wyników kontroli CBA oraz postępowania prowadzonego przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii.

Źródła:

  • Wirtualna Polska – „Miliony dla powodzian dostali mąż i sąsiedzi polityczki KO. Za wodę, po której nie ma śladu”
  • Wirtualna Polska – „Afera powodziowa, KO ma problem. Będą konsekwencje dla działaczki partii”
  • Onet – „Tomasz Siemoniak o pomocy dla powodzian: musi być wydawana uczciwie”
  • Nowiny Jeleniogórskie – „CBA sprawdza działalność KARR”
Źródło: gazetaprawna.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.