Zbliża się decydujący moment dla Wielkiej Brytanii – 23 czerwca odbędzie się głosowanie w sprawie opuszczenia Unii Europejskiej. Z pobieżnego przejrzenia mediów wynika, że zwolennicy i przeciwnicy Wspólnoty idą łeb w łeb. Lecz jeśli przyjrzymy się sytuacji uważniej, zobaczymy coś dziwnego. Bukmacherzy oceniają szansę wyjścia Wielkiej Brytanii z UE ledwie na 31 proc., a tu przecież wchodzą w rachubę prawdziwe pieniądze (bukmacherzy nie lubią tracić, choć zdarzają się im wpadki, np. kiedy Leicester City zdobył mistrzostwo Anglii w piłce nożnej). Z kolei jeśli popatrzymy na sondaże, to w badaniach telefonicznych, w których pytanie zadaje człowiek, również znacząco przeważają głosy za pozostaniem w UE (w przypadku ostatniego telefonicznego sondażu „Guardiana” – o 10 proc.).
W przypadku sondaży internetowych przewaga przeciwników opuszczenia Unii jest skromniejsza (w ostatnim internetowym sondażu „Guardiana” było to 3 proc.). W obu przypadkach wykorzystano podobną metodę doboru próby. Czyżby Brytyjczycy cierpieli na schizofrenię? Tak, ale nie w większym stopniu niż inne narody.
Przede wszystkim trzeba uczciwie przyznać, że UE daje swoim obywatelom wiele powodów do zaniepokojenia. To niezdolność do poradzenia sobie z kryzysem migracyjnym i żenujące porozumienie z Turcją; ignorowanie opinii publicznej w wielu kwestiach, m.in. w sprawie umowy TTIP; uleganie międzynarodowym lobbystom w kwestiach dotyczącym GMO i zgoda na niedopuszczalne praktyki koncernów, takich jak Monsanto; ukrzyżowanie Grecji i złożenie jej w ofierze na ołtarzu oszczędności; proponowane kary dla Hiszpanii i Portugalii za deficyt budżetowy mimo braku wzrostu gospodarczego i utrzymującego się wysokiego bezrobocia; niezdolność do poradzenia sobie z korupcją i przestępczością w Bułgarii i Rumunii lub autorytaryzmem na Węgrzech oraz, z żalem muszę powiedzieć, w Polsce. Wszystko to daje podstawy do poważnego niepokoju.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.