W Ankarze kanclerz Niemiec Angela Merkel prosi tamtejsze władze o wsparcie w rozwiązaniu kryzysu migracyjnego w Europie. Turcja w zamian za uszczelnienie granic ma otrzymać od Unii Europejskiej wsparcie finansowe w wysokości 3 miliardów euro.
Reklama

Patryk Kugiel z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych mówi, że tureckim władzom chodzi jednak o coś więcej niż pieniądze. Ekspert wylicza przyspieszenie integracji Turcji z Unią Europejską, otrzymanie ruchu bezwizowego do Europy czy zapewnienie większych stałych relokacji bezpośrednio z Turcji do krajów Wspólnoty.

Unijna pomoc miałaby być przeznaczona na gościnę i ochronę uchodźców przybywających na tureckim terytorium. "Te pieniądze są ciekawym argumentem po stronie Unii Europejskiej, ale wydaje mi się, że niewystarczającym i Erdogan liczy na coś więcej" - mówi Patryk Kugiel. I dodaje, że prezydent Turcji nie da się tak łatwo przekupić pieniędzmi i chodzi mu bardziej o pewne koncesje polityczne i strategiczne.

Do tej pory do Turcji dotarło około 2,5 miliona uchodźców. Część z nich zdecydowało się na podróż do Europy.