Polska branża gier wideo dała w tym roku zagranicznej konkurencji powody do wstydu - uważa redaktor naczelny serwisu Polygamia, Paweł Olszewski. Takie produkcje jak "Wiedźmin 3: Dziki Gon" czy "Dying Light" sprzedawały się w tym roku w milionowych nakładach i zbierały pozytywne recenzje.

"Nasza branża nie ma się czego wstydzić, to zagranica ma powody do wstydu" - mówi Paweł Olszewski. Największe światowe firmy z doświadczeniem nie były w tym roku w stanie według dziennikarza dorównać polskiemu studiu CD Projekt Red, co oznacza że to Polacy obecnie rozdają karty

Rok 2015 zdominowały: "Wiedźmin 3" i "Dying Light" - dwie największe gry od głównych polskich producentów gier. Ale to nie oznacza że przez kolejne lata nie będziemy słyszeć o polskich studiach - mówi dziennikarz. Tegoroczne gry będą wciąż rozwijane, a dzięki temu że największe premiery za nami, uwagę skupią na sobie także mniejsze studia. Zdaniem Olszewskiego, jedną z ciekawszych zapowiedzi jest "Shadow Warrior 2", pojawią się też liczne gry tworzone z mniejszym rozmachem.

Reklama

Dziennikarz dodaje, że nie musimy się martwić o brak polskich produkcji w roku 2016, ale można założyć, że nie będą to już gry, które będą się sprzedawać w nakładach rzędu 5 milionów egzemplarzy.