W połowie lutego rozpocznie się kolejny proces przeciwko byłemu strażnikowi z niemieckiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau. 93-letni mężczyzna stanie przed sądem w Detmold w Niemczech.
Z ustaleń prokuratury wynika, że mężczyzna służył w Auschwitz od 1942 roku. Jako członek SS miał między innymi nadzorować przybywające do obozu transporty więźniów. Zdaniem śledczych, poprzez swoją służbę oskarżony usprawniał zagładę, dlatego zarzucono mu pomocnictwo w zamordowaniu 170 tysięcy osób. Oskarżony przyznaje, że służył w Auschwitz. Przekonuje jednak, że nie brał udziału w masowym morderstwie.
To kolejny proces przeciwko byłemu strażnikowi z Auschwitz. W lipcu na cztery lata więzienia skazano innego SS-mana, 94-letniego Oskara Groeninga. W ostatnich latach niemiecka prokuratura zmieniła podejście do byłych obozowych strażników. Przez całe dekady uważano, że do skazania konieczne jest udowodnienie indywidualnej winy. Teraz wystarczy sam fakt służby w obozie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)