Współpracownik Krzysztofa Rutkowskiego aresztowany na trzy miesiące - zdecydował poznański sąd. Radosław B. usłyszał zarzut namawiania do składania fałszywych zeznań świadka w sprawie poszukiwanej od dwóch tygodni Ewy Tylman.
Według prokuratury, mężczyzna miał wręczyć Karolinie K. tysiąc złotych. Kobieta przyznała się do wzięcia pieniędzy i złożenia fałszywych zeznań.
Sąd uznał, że areszt dla podejrzanego jest konieczny ze względu na obawę matactwa. Obrońca mężczyzny mecenas Patrycja Leśkiewicz zapowiada odwołanie. Przekonuje, że rzekome sprawstwo Radosława B. nie zostało na tym etapie wystarczająco uprawdopodobnione. Dodała, że w tej sprawie nie zachodzą szczególne okoliczności, które uzasadniałyby środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.
Podejrzanemu Radosławowi B. grozi mu do trzech lat więzienia. Kobieta, która miała przyjąć pieniądze, usłyszała też zarzuty. W jej przypadku prokurator nie wnioskował o areszt.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu