Prawie tysiącu osobom odmówiono wjazdu na terytorium Francji. Takie dane podał minister spraw wewnętrznych tego kraju Bernard Cazeneuve.

To wynik kontroli wprowadzonych na granicach Francji po zamachach 13 listopada., w których zginęło 130 osób. Szef resortu Bernard Cazeneuve wyjaśnił, że zmobilizowano prawie piętnaście tysięcy policjantów, żandarmów i celników. Jest to operacja przeprowadzana w ramach środków bezpieczeństwa związanych z międzynarodową konferencją klimatyczną jak i w wyniku poważnego zagrożenia terrorystycznego. Minister dodał, że kontrole na granicach, zgodnie z porozumieniem z Schengen, zostanie utrzymane dopóki istnieje zagrożenie ze strony terrorystów.

W konferencji klimatycznej udział ma wziąć udział 40 tysięcy gości z całego świata - w tym prezydenci i premierzy niemal stu pięćdziesięciu państw.

Reklama