Chcecie baz, przyjmijcie uchodźców. Imigranci piszą agendę Dudy

Niemcy oczekują od nas większego zaangażowania

Jeszcze miesiąc temu otoczenie prezydenta Andrzeja Dudy nie zakładało, że problem imigrancki tak radykalnie przedefiniuje listę najważniejszych tematów w UE. Dziś jest niemal pewne, że bez ustępstw na polu przyjmowania obcokrajowców Polska nie może liczyć na solidarność państw takich jak Niemcy czy Francja w kwestii polityki bezpieczeństwa.

Oczekiwania Berlina precyzyjnie opisał, zazwyczaj doskonale poinformowany, dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. „Polska i inne kraje Europy Środkowej i Wschodniej, które czują się zagrożone przez Rosję, mogą liczyć na solidarność ze strony całej Europy tylko wtedy, gdy włączą się w proces rozwiązywania kryzysu spowodowanego falą uchodźców” – napisała gazeta w kontekście wizyty prezydenta Dudy w Berlinie. Dalej czytamy, że Europa odpowiedziała na wyzwania ze Wschodu powołaniem szpicy (czyli sił szybkiego reagowania Sojuszu Północnoatlantyckiego) i organizując cykliczne manewry na wschodniej flance NATO. Jednak, jak zaznacza FAZ, dalsza solidarność (szczególnie Europy Południowej, najbardziej narażonej na fale uchodźców) nie będzie możliwa bez trwałego zaangażowania się Polski i Europy Środkowej w rozwiązania kryzysu spowodowanego napływem uchodźców. Bo problem Mariupola dla Południa jest równie abstrakcyjny jak koczujący na Kos obywatele państw afrykańskich i Bliskiego Wschodu dla Polski czy krajów bałtyckich.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.