Rząd wpisał do wykazu prac legislacyjnych projekt ustawy o wykonywaniu pracy za pośrednictwem cyfrowych platform pracy. Dokument przygotowany w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej 4 sierpnia uzyskał pozytywną opinię Zespołu i w następnym etapie trafia do konsultacji publicznych. Dla kurierów, kierowców aplikacyjnych, tłumaczy i innych osób pracujących „przez apkę" oznacza to jedną fundamentalną zmianę: to platforma będzie musiała udowodnić, że nie jest pracodawcą — a nie odwrotnie, a algorytm już nie zwolni zatrudnionego.
Prawo pracy do kolejnej poprawki: unijny zegar tyka do 2 grudnia 2026 r. Czy algorytm zwolni pracownika?
Projekt wdraża dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/2831 z 23 października 2024 r. w sprawie poprawy warunków pracy za pośrednictwem platform. Akt opublikowano w Dzienniku Urzędowym UE 11 listopada 2024 r., wszedł w życie 1 grudnia 2024 r., a państwa członkowskie — zgodnie z art. 29 ust. 1 dyrektywy — mają obowiązek wdrożyć go do krajowych porządków prawnych do 2 grudnia 2026 r. Dyrektywa realizuje trzy cele:
- ułatwienie ustalania prawidłowego statusu zatrudnienia osób pracujących przez platformy,
- promowanie przejrzystości, sprawiedliwości, nadzoru ludzkiego, bezpieczeństwa i rozliczalności w zarządzaniu algorytmicznym,
- zwiększenie przejrzystości pracy platformowej, także w sytuacjach transgranicznych.
Ważne
Powód wystąpienia z inicjatywą legislacyjną jest prosty: w polskim systemie prawnym nie ma dziś żadnej regulacji poświęconej pracy za pośrednictwem cyfrowych platform. Nie istnieją odrębne przepisy odnoszące się bezpośrednio do osób świadczących pracę w tym modelu. Projektowana ustawa ma być kompleksową odpowiedzią na tę lukę — przy czym, jak zastrzega resort, nie wychodzi poza zakres dyrektywy.
Planowany termin przyjęcia projektu przez Radę Ministrów to IV kwartał 2026 r. Organem odpowiedzialnym jest MRPiPS, a osobą odpowiedzialną — ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
Wzruszalne domniemanie stosunku pracy — sedno zmiany
To najgłośniejszy element projektu. Osoba wykonująca pracę za pośrednictwem platformy (lub jej przedstawiciel) będzie musiała jedynie uprawdopodobnić na podstawie okoliczności faktycznych, że platforma sprawuje nad nią kierownictwo — w szczególności kontrolę — przede wszystkim poprzez stosowanie zautomatyzowanych systemów monitorujących lub decyzyjnych. Domniemanie będzie wzruszalne przez obie strony. Jeżeli jednak to platforma zechce je obalić, ciężar dowodu spoczywa na niej: musi wykazać, że łączący ją z pracującym stosunek prawny nie jest stosunkiem pracy w rozumieniu art. 22 § 1 Kodeksu pracy.
Kluczowe jest to, że ustalenie ma się opierać na rzeczywistych okolicznościach wykonywania pracy — niezależnie od tego, jak strony nazwały umowę. Procedura będzie stosowana zarówno w postępowaniach sądowych, jak i w postępowaniach administracyjnych przed Państwową Inspekcją Pracy.
Przykład
Kurier rowerowy współpracuje z platformą na podstawie umowy zlecenia zawartej z pośrednikiem. Aplikacja przydziela mu zlecenia, wyznacza trasę i czas dostawy, mierzy tempo pracy, ocenia go w systemie punktowym, a przy spadku „ratingu"/ dostępności, automatycznie ogranicza mu dostęp do lepiej płatnych zamówień. Dziś to kurier musiałby przed sądem pracy wykazać wszystkie cechy stosunku pracy — i statystycznie rzadko na taki krok się decyduje. Po wejściu w życie ustawy wystarczy, że uprawdopodobni fakt bycia pod kierownictwem i kontrolą algorytmu — np. przedstawiając zrzuty ekranu z aplikacji, historię przydzielanych zleceń i zasady systemu ocen. Sprawę może zgłosić do PIP, która wszczyna postępowanie administracyjne. Jeśli platforma nie udowodni, że stosunek pracy nie istnieje, okręgowy inspektor pracy wyda decyzję administracyjną ustalającą istnienie stosunku pracy. Co istotne — ochroną objęty jest także kurier zatrudniony przez pośrednika, bo projekt gwarantuje mu taki sam poziom ochrony jak osobie mającej umowę bezpośrednio z platformą.
Ministerstwo podkreśla, że harmonogram zmian w KP nie jest przypadkowy. Ustawa platformowa to kolejny — po reformie Państwowej Inspekcji Pracy, która weszła w życie 8 lipca — element wzmacniania ochrony przed niestabilnym zatrudnieniem, umowami śmieciowymi i wypychaniem pracujących do szarej strefy.
Jak wyjaśniała szefowa resortu, reforma PIP musiała wejść w życie jako pierwsza, ponieważ to ona nadała Inspekcji prawo do prowadzenia postępowań administracyjnych i wydawania decyzji przekształcających bezprawne umowy w umowy o pracę. Bez tego wdrożenie dyrektywy platformowej byłoby — jej zdaniem — fasadowe, bo obejmowałoby wyłącznie postępowania przed sądami pracy, na które pracownicy platform, zwłaszcza kurierzy, decydują się bardzo rzadko. Dzięki zachowanej kolejności ochrona zaczyna się już na etapie działania PIP, a nie dopiero w sądzie.
Ministerstwo przypomina też, że rząd wspierał przyjęcie dyrektywy na szczeblu unijnym. Podczas Rady EPSCO w marcu 2024 r. ministra Dziemianowicz-Bąk mówiła, że obejmując urząd zobowiązała się dokładać starań, by praca w Polsce — każda praca — była doceniana i bezpieczna, a rozwiązania zaproponowane w dyrektywie odpowiadają na to wyzwanie.
Czym jest ustawa platformowa?
Projekt i docelowo ustawa platformowa istotnie ogranicza swobodę zarządzania algorytmicznego. Cyfrowa platforma pracy będzie zobowiązana m.in. do:
- zapewnienia, by decyzje o rozwiązaniu umowy oraz o ograniczeniu, zawieszeniu lub usunięciu konta — a także decyzje powodujące równoważną szkodę — podejmował wyłącznie człowiek;
- nadzoru i regularnej oceny wpływu decyzji podejmowanych lub wspieranych przez systemy zautomatyzowane na osoby pracujące na jej rzecz oraz przekazywania wyników tym osobom, ich przedstawicielom, a na żądanie — PIP i Prezesowi UODO;
- podjęcia działań naprawczych, jeśli nadzór wykaże wysokie ryzyko dyskryminacji lub naruszenie praw pracujących;
- udzielania wyjaśnień dotyczących decyzji podjętej lub wspieranej przez system decyzyjny, przekazywania jej pisemnego uzasadnienia, a na żądanie — także weryfikacji decyzji i udzielenia uzasadnionej odpowiedzi. Jeżeli decyzja naruszyła prawa danej osoby, platforma musi ją zmienić, a gdy to niemożliwe — zaproponować odpowiednie odszkodowanie lub zadośćuczynienie;
- informowania i konsultacji — na zasadach ustawy z 7 kwietnia 2006 r. o informowaniu pracowników i przeprowadzaniu z nimi konsultacji — również w zakresie planowanego wprowadzenia systemów monitorujących lub decyzyjnych albo istotnych zmian w ich stosowaniu. Gdy nie ma przedstawicieli pracowników, platforma informuje pracowników bezpośrednio.
Dane osobowe: zakaz analizy emocji i prawo do przeniesienia danych
Dyrektywa ustanawia przepisy szczególne względem RODO, odpowiadające na konkretne problemy przetwarzania danych przez systemy monitorujące i decyzyjne. Projekt nakłada na platformy obowiązek:
- nieprzetwarzania określonych kategorii danych za pomocą systemów zautomatyzowanych — przykładowo danych o stanie emocjonalnym lub psychicznym;
- zasięgania opinii osób pracujących i ich przedstawicieli przy ocenie skutków przetwarzania danych dla ochrony danych osobowych oraz przekazywania im tej oceny;
- realizacji prawa do przenoszenia danych wytworzonych podczas pracy z wykorzystaniem systemów monitorujących lub decyzyjnych — wraz z zapewnieniem nieodpłatnych narzędzi ułatwiających korzystanie z tego prawa;
- przekazania danych bezpośrednio innemu podmiotowi na żądanie osoby pracującej;
- przekazywania informacji o stosowanych systemach — pracującym, ich przedstawicielom oraz na żądanie PIP lub Prezesowi UODO (np. potwierdzenia, że takie systemy są stosowane lub wprowadzane), w określonym terminie i formie.
Prawo pracy do kolejnej poprawki: unijny zegar tyka do 2 grudnia 2026 r. Czy algorytm zwolni pracownika? BHP i zakaz „algorytmicznej presji"
Projekt wzmacnia bezpieczeństwo i higienę pracy osób pracujących przez platformy. Przewiduje m.in.: obowiązek oceny ryzyka związanego ze stosowaniem systemów monitorujących i decyzyjnych dla zdrowia pracowników platformy oraz podjęcia działań zapobiegawczych i ochronnych; zakaz stosowania systemów wywierających nadmierną presję na osoby pracujące lub w inny sposób zagrażających ich bezpieczeństwu, higienie pracy oraz zdrowiu fizycznemu i psychicznemu; obowiązek wprowadzenia środków zapobiegawczych, w tym skutecznych kanałów zgłaszania takich zagrożeń; zapewnienie osobom pracującym prywatnych i bezpiecznych kontaktów oraz komunikacji między sobą, przy jednoczesnym powstrzymaniu się platformy od dostępu do nich i ich monitorowania.
Ochrona przed odwetem: ustawa platformowa
Projekt przewiduje rozbudowany pakiet antyodwetowy:
- zakaz jakiegokolwiek niekorzystnego traktowania osób pracujących i ich przedstawicieli oraz powodowania negatywnych konsekwencji z tytułu złożenia skargi do platformy lub wszczęcia postępowania w celu wyegzekwowania praw;
- zakaz wypowiedzenia lub rozwiązania umowy bez wypowiedzenia — a także działań o skutku równoważnym — z powodu skorzystania z praw przewidzianych w ustawie. W razie sporu to platforma musi udowodnić, że kierowała się innymi powodami. Pracujący może żądać wskazania przyczyny, a platforma ma obowiązek odpowiedzieć;
- regułę ochronną w postępowaniu o ustalenie stosunku pracy: jeżeli między datą rozpoczęcia kontroli lub wszczęcia postępowania a upływem terminu do wniesienia odwołania albo uprawomocnieniem się orzeczenia platforma lub pośrednik rozwiążą umowę, za datę zawarcia umowy o pracę uznaje się datę rozpoczęcia kontroli lub wszczęcia postępowania. Stosuje się wówczas wyłącznie przepisy Kodeksu pracy o powszechnej i szczególnej ochronie przed wypowiedzeniem lub rozwiązaniem umowy;
- prawo do dochodzenia roszczeń materialnych i niematerialnych, w tym odszkodowania lub zadośćuczynienia — także dla osób, których stosunek prawny już ustał;
- odpowiedzialność solidarną platformy i pośrednika za roszczenia związane z niewypełnieniem obowiązków oraz z tytułu odszkodowania lub zadośćuczynienia.
Ważne
Nowe zadania Państwowej Inspekcji Pracy: ustawa ma wprowadzić nadzór PIP — we współpracy z innymi organami — nad pracą organizowaną przez platformy, w tym nad stosowaniem systemów monitorujących i decyzyjnych. Inspekcja będzie: przyjmować informacje od platform o zatrudnieniu pracownika platformy na terenie Polski, o współpracy z pośrednikami oraz o określonych przypadkach zastosowania ułatwienia proceduralnego, a także kontrolować prawidłowość zatrudnienia — zwłaszcza w platformach, w których doszło do skutecznego ustalenia stosunku pracy. PIP będzie prowadzić postępowania administracyjne o ustalenie istnienia stosunku pracy jak i wydawać szczegółowe zalecenia dla platform, współpracować z ZUS, KAS, UODO
Prawo pracy do kolejnej poprawki: unijny zegar tyka do 2 grudnia 2026 r. Czy algorytm zwolni pracownika? Sankcje: od 2 tys. do 60 tys. zł, a za dane — kary z RODO
Za niewykonanie obowiązków nałożonych ustawą przez cyfrową platformę pracy, pośrednika lub osobę działającą w ich imieniu projekt przewiduje karę grzywny od 2000 do 60 000 zł. W obszarze ochrony danych osobowych zastosowanie znajdą kary administracyjne z RODO.
Jak podsumowuje ministra Dziemianowicz-Bąk: krok po kroku wprowadzany jest nowy porządek na rynku pracy, tak aby praca w Polsce była bezpieczna, stabilna i godna.
Projekt ustawy platformowej to pierwsza w Polsce kompleksowa regulacja pracy wykonywanej przez aplikacje. Jej oś stanowi wzruszalne domniemanie stosunku pracy z ciężarem dowodu po stronie platformy, egzekwowane nie tylko przed sądem, ale — dzięki lipcowej reformie PIP — również w trybie administracyjnym. Do tego dochodzi obowiązkowy nadzór ludzki nad kluczowymi decyzjami algorytmu, wzmocniona ochrona danych osobowych z sankcjami z RODO, zakaz systemów wywierających nadmierną presję, ochrona przed odwetem, solidarna odpowiedzialność platformy i pośrednika oraz grzywny do 60 tys. zł. Jeśli projekt przejdzie ścieżkę legislacyjną zgodnie z planem, model „samozatrudnionego kuriera zarządzanego przez algorytm" przestanie być w Polsce prawnie bezpieczną strefą dla platform.
Podstawa prawna
DYREKTYWA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2024/2831 z dnia 23 października 2024 r. w sprawie poprawy warunków pracy za pośrednictwem platform (Tekst mający znaczenie dla EOG)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu