Milczenie PiS. Kopacz: Pytania w referendum nie są na rękę partii Kaczyńskiego

Od lewej: poseł PiS Krzysztof Tchórzewski, prezes PiS Jarosław Kaczyński, wiceprezes PiS Beata Szydło, szef KP PiS Mariusz Błaszczak, poseł PiS Leonard Krasulski i wicemarszałek Sejmu Marek Kuchciński w sali plenarnej Sejmu podczas uroczystości zaprzysiężenia Andrzej Dudy.
Od lewej: poseł PiS Krzysztof Tchórzewski, prezes PiS Jarosław Kaczyński, wiceprezes PiS Beata Szydło, szef KP PiS Mariusz Błaszczak, poseł PiS Leonard Krasulski i wicemarszałek Sejmu Marek Kuchciński w sali plenarnej Sejmu podczas uroczystości zaprzysiężenia Andrzej Dudy.PAP / Rafał Guz
11 sierpnia 2015

Premier Ewa Kopacz twierdzi, że pytania w nadchodzącym referendum są nie na rękę PiS. Jej zdaniem, to dlatego partia Jarosława Kaczyńskiego walczy o rozszerzenie listy pytań we wrześniowym głosowaniu.

"Są zwolennikami finansowania partii politycznych z budżetu państwa, są przeciwnikami JOW-ów, a trzecia sprawa została już załatwiona ustawą. Stąd dzisiaj to narzucanie takiej narracji, że może byśmy coś tam dołożyli do tego referendum, to zapomnimy o tym, że największa partia opozycyjna w Polsce nie dała głosu w tej sprawie" - powiedziała premier.

Ewa Kopacz zapewniła, że jej ugrupowanie ma zdecydowane poglądy w sprawie referendalnych pytań. "Platforma Obywatelska jako pionier jednomandatowych okręgów wyborczych, jako zwolennik zniesienia finansowania partii politycznych z budżetu państwa na pewno będzie aktywna w tym referendum" - powiedziała.

Szefowa rządu zapowiedziała, że PO zwiększy aktywność w związku z referendum po 15 sierpnia.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.