Turcja nie potrzebuje wojskowego wsparcia – spotkanie NATO oraz wymiana uprzejmości pozwalają Ankarze usankcjonować swój polityczny zwrot – bezpośrednie zaangażowanie w wielką wojnę bliskowschodnią.

 Polsce powinno zależeć na solidarności paktu – nasze bezpieczeństwo długoterminowo od takiej solidarności zależy.

Jest tylko jeden problem – nikt z nas naprawdę nie wie, z czym jako członek NATO mamy się solidaryzować.

Czy Turcja rozpoczęła wojnę z Państwem Islamskim, czy może raczej wykorzystała pierwszy lepszy pretekst do tego, żeby zaatakować rodzącą się kurdyjską państwowość? Czy to przypadek, że Ankara wkracza do akcji kilka dni po podpisaniu irańskiego porozumienia atomowego? Czy to przypadek, że Turcja atakuje Kurdów po tym, jak rządzące AKP dostaje wyborczy cios od partii lewicowo-kurdyjskiej?

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png