Tak powiedział Polskiemu Radiu adwokat kobiety Ilia Nowikow. Ukraińska deputowana została w Rosji oskarżona o udział w zabójstwie pracowników telewizji "Rassija". Akt oskarżenia trafił już do sądu w miasteczku Donieck, które leży na rosyjsko-ukraińskiej granicy.
Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej twierdzi, że Ukrainka naprowadziła ogień artyleryjski na ekipę rosyjskich dziennikarze. W wyniku ostrzału zginęło dwóch pracowników rosyjskiej telewizji. Tymczasem, jej adwokat Ilia Nowikow przekonuje, że wszystkie dowody zostały sfabrykowane, a sam proces nie będzie uczciwy.
- Rosja stawia nowe zarzuty ukraińskiej pilotce
- Adwokat Sawczenko: Nie wiem, gdzie jest moja klientka. Nie mam z nią kontaktu
- Moskwa: Sawczenko trafi do szpitala. Ukraińska pilotka znowu głoduje
- Rosja: Sawczenko zaostrzyła głodówkę
- Rosja: Sawczenko wyszła ze szpitala. Od grudnia prowadzi głodówkę
- Rosja: Sawczenko przewieziona do cywilnego szpitala
- Rosjanie szykują proces Sawczenko
- Ona zdaje sobie sprawę, jak ważny jest ten proces dla Ukrainy. Wie, że rodacy traktują jej postawę w tym procesie jak symbol przeciwstawienia się Rosji. Jeśli Sawczenko uda się ocalić nadzieję, to i Ukrainie uda się obronić przed rosyjską agresją - wyjaśnił w rozmowie z Polskim Radiem adwokat ukraińskiej deputowanej.
Ilia Nowikow dodaje, że cały zespół obrońców i oskarżona zdają sobie sprawę, że nie niezależnie od dowodów, nie uda się uzyskać uniewinnienia dla Ukrainki.
- Grając z szulerem, nie należy mieć nadziei na zwycięstwo, ale można innym coś udowodnić i ona tak podchodzi do tego procesu - dodał rosyjski obrońca.
Nadii Sawczenko grozi do 25 lat łagru.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu