Dziennik Gazeta Prawana logo

„Dlaczego mają u nas wprowadzić ruch lewostronny? Bo przecież prawie wszyscy jeżdżą na lewej benzynie” – głosił rysunek opublikowany przez „Szpilki” w 1959 r. Podoba się państwu ten dowcip? Dużo więcej takich smaczków znajdziecie w książce „Tylnymi drzwiami” – pierwszej całościowej i na dodatek zgrabnie napisanej monografii czarnego rynku w Polsce Ludowej.

Jej autorem jest znany badacz historii najnowszej Jerzy Kochanowski. To plus objętość książki (prawie 400 stron) sprawia, że „Tylnymi drzwiami” nie jest kolejną płytką broszurką z cyklu „o absurdach PRL-u”. Oczywiście, usłyszymy tu zgraną po wielokroć anegdotę, że gdyby na Saharze pojawili się socjaliści, to natychmiast zabrakłoby tam piasku. Kochanowski – co dosyć charakterystyczne dla historyków (a jeszcze bardziej piszących o PRL-u publicystów) reprezentujących jego pokolenie – skłania się też ku idealizowaniu „cinkciarza” i „paskarza”. Widzi w ich aktywności przejaw naturalnych protokapitalistycznych odruchów i ważny element wprowadzający w Polsce Ludowej kapitalizm i logikę rynkową jakby tylnymi drzwiami. Jednocześnie nie robi tego w sposób płaski i nachalny. Na koniec książki zastrzega, że nie jest wcale zwolennikiem stawiania pomników „babie z cielęciną”.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.