Relacjonując wczorajsze zamachy terrorystyczne we Francji, Tunezji i Kuwejcie niemiecka prasa pisze o krwawym piątku. Komentatorzy podkreślają, że granice nie powstrzymają brutalnego islamizmu.
Jak czytamy w dzienniku "Sueddeutsche Zeitung" przesłanie wczorajszych zamachów jest jasne. Terror możliwy jest wszędzie, może dosięgnąć każdego, a nawet najostrzejsze zabezpieczenia nie wystarczą, by chronić obywateli.
Komentator "Frankfurter Allgemeine Zeitung" dodaje, że wczorajsze zamachy mogą nie być ze sobą powiązane, ale wszystkie świadczą o tym, że brutalnego islamizmu nie uda się związać na polach bitwy Iraku czy Syrii.
Autor tekstu zauważa, że ataki w Tunezji i Kuwejcie przebiegły zgodnie ze znanym już scenariuszem. Ale to, co stało się we Francji to coś nowego. Próbowano tam bowiem doprowadzić do eksplozji w zakładach gazowych. Dziennik "Die Welt" ostrzega, że zamach podobny do tego we Francji, może zdarzyć się także w Niemczech.
- Bilans ofiar zamachów we Francji, Tunezji i Kuwejcie: Nie żyje 67 osób, 265 jest rannych
- Hiszpania: Najwyższy poziom zagrożenia zamachami
- Niemcy wśród ofiar zamachów w Tunezji. MSZ powołuje sztab kryzysowy
- Prokurator o przebiegu zamachu we Francji: Pracownicy znali sprawcę
- Premier Ewa Kopacz przesłała kondolencje po zamachu w Tunezji
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu